Witam.Niestety nie pamietam nicku tego ziomka ale mam podejrzenie ze uzywal dopkow.Zaczelo sie odemnie.Nawalalem do niego(nawet chyba headshot)a on stoi i nawet go nie draslo a celnie poszlo.Schowal sie za sciane i przez sciane mnie zabil.A drugi przypadek to na jednej z map gostek latal z...mieczem swietlnym!Mam nadzieje ze obaj![]()













