Nie wiem czemu ale co chwile czasami minute po wlaczeniu czasami 2 godziny ale zadko, czasami co 15 minut, srednio co 15-30 minut rozłącza mi internet radiowy,
uzywam modemu e156g z play w ofercie 1mb/s
pobieranie jest srednio 25 do 35 kb/s takze malo no ale jakos zyje.
Najgorsze jest to ze co rozłączenie neta musze resetowac komputer, gdyz kazda inna metoda nie dziala (czyt. alt+ctrl+del zakoncz proces, potem wlaczam znowu program i sie nie chce odpalic, odlaczanie i podlaczanie modemu tez nie dziala, klikanie "połącz" albo "rozłącz" tez nie dziala). Jest tak ze nagle mi nie wchodzi zadna strona, gg sie wylacza - czyli brak neta, ale w programie mam tylko opcje "rozłącz" a jak klikne to wyskakuje alert, (sory ale nie wkleje, pisze cos o tym ze nie da sie rozlaczyc bo error 8 tysiecy ktorys.)
Zeby go spowrotem włączyć musze zresetowac komputer,(modem jest ciagle przypiety do kompa), gdy sie włączy (ciągle przypiety jest modem) nie widzi modemu, musze wstac, podejsc do okna, odłączyć i podłączyć modem, poczekac chwile az go wykryje , kliknąć połącz i dopiero chodzi.
w tej sekundzie mam 2 kreski, czasami jest więcej.
Błagam o pomoc.
Zastanawiam sie czy jak kupie antene na allegro (160zł to duzo...) to mi pomoze?
Czy moze to wadliwy produkt?
Zaznacze ze mieszkam daleko od tego czegos co rozsyla neta
ps. sory za nieogarniete slownictwo ale nie jestem w temacie.
CZEKAM PILNIE NA POMOC!!!!!!!!!
ZA POMOC SIE ODWDZIECZE!








