UWAGA
W związku z upgrade'em Forum Wiaderko do vB 4.x ewentualne błędy i nieprawidłowości proszę zgłaszać w tym temacie

Wątek: [Zapowiedz] Battlefield: Bad Company 2 (PC)

Pokaż wyniki od 1 do 7 z 7
  1. #1 [Zapowiedz] Battlefield: Bad Company 2 (PC) 
    Moderator Awatar bakul. <3
    Dołączył
    May 2008
    Wiek
    18
    Posty
    4,210
    Premiera: 2010
    Gatunek: gry akcji
    Developer: Electronics Arts
    Producent: DICE
    Wymagania minimalne: - Procesor: Core 2 Duo @ 2.0GHz
    - RAM: 2GB
    - Karta graficzna: GeForce 7800 GT / ATI X1900
    - Pamięć karty graficznej: 256 MB
    - System operacyjny: Windows XP
    - Miejsce na dysku twardym: 15 GB dla wersji cyfrowej, 10 GB dla wersji z nośnikiem;
    Wymagania optymalne: - Procesor: Quadcore
    - RAM: 2 GB
    - Karta graficzna: GeForce GTX 260
    - Pamięć karty graficznej: 512MB
    - System operacyjny: Windows Vista lub Windows 7
    - Miejsce na dysku twardym: 15 GB dla wersji cyfrowej, 10 GB dla wersji z nośnikiem;

    Marki Battlefield nikomu przedstawiać chyba nie trzeba. Przynajmniej tym graczom, którzy kiedykolwiek mieli styczność z shooterami sieciowymi. „Battlefield” wkrótce doczeka się, jeśli dobrze liczę, ósmej odsłony, co jest tylko dowodem na to, jak popularna jest ta seria.

    Pod koniec stycznia ruszyły beta testy „Battlefield Bad Company 2”. Potrwają one niemal do końca lutego, czyli praktycznie do premiery nowej gry Electronic Arts, wyznaczonej na pierwsze dni marca. W becie znalazła się tylko jedna mapa: Port Valdez, która w przypadku PC jest przeznaczona dla 32 graczy w trybie Rush. Port Valdez jest olbrzymią mapą, nie wiem czy nie największą, jaką widziałem w tego typu grach. Przy mniejszej ilości graczy, czyli na przykład ośmiu, trudno się nawet znaleźć. Mapa została umiejscowiona na Alasce, w pobliżu dużej rafinerii, gdzie Rosjanie wysadzają desant, którego zadaniem jest opanowanie tego przemysłowego rejonu. Amerykanie ani myślą poddać się bez walki.



    Do dyspozycji gracza oddano zaledwie cztery klasy: Assault, Engineer, Medic i Recon. Szturmowiec, jak się łatwo domyślić, posługuje się sprawnie ciężką bronią, inżynier naprawia pojazdy i szaleje z bazooką, medyk leczy, a zwiadowca likwiduje z daleka wrogów przy pomocy snajperki lub podkłada miny. W niemal wszystkich grach tego typu jest więcej klas, ale tutaj minimalizm ma też swoje zalety, zresztą w dalszej części gry, wraz ze zdobywaniem kolejnych stopni wojskowych, gracz może wybierać specjalizacje. Klasy są bardziej wszechstronne, przejęły część obowiązków, które spoczywają na barkach innych klas w podobnych grach.

    Każda z klas zaczyna z podstawową bronią, na którą składa się przeważnie pistolet, karabin oraz jeszcze jakaś broń typowa dla klasy (np. w przypadku medyka defibrylator) i gadżet (u medyka jest to apteczka). W miarę zdobywania kolejnych stopni odblokowują się nowe gadżety i broń. W sumie twórcy umieścili w grze 46 rodzajów broni i 15 gadżetów. Sam nie wiem, czy ten cały rozbudowany system zdobywania stopni, specjalizacji i nowej broni jest dobry czy zły. Z jednej strony jest to motywacja do spędzania jak największej ilości czasu w grze, bo przecież każdy chce zdobyć jak najwyższy stopień i nową broń, a z drugiej strony na własnej skórze dobrze odczułem, co to znaczy trafić pod ogień kogoś z dużo wyższym stopniem.



    Na szczęście po premierze gry tak raczej nie będzie, bowiem Electronic Arts wprowadza dedykowane serwery, dlatego raczej nie będzie dochodzić do sytuacji, gdzie początkujący gracz będzie masakrowany przez doświadczonych weteranów. Przy okazji warto wspomnieć, że administratorzy serwerów mają praktycznie wolną rękę w kwestii ich ustawień, aczkolwiek chyba nie tak dużą swobodę, jak w przypadku „Modern Warfare 2”. Wracając do samej rozgrywki – przeciw sobie stają dwie drużyny, ale można je również dzielić na mniejsze, czteroosobowe zespoły. Daje to nowe, bardzo wygodne możliwości taktyczne. W pojedynkach klanowych dowódca może na przykład jednemu z zespołów polecić obsadzić jakiś punkt strategiczny i go bronić, co w połączeniu z ułatwieniami komunikacyjnymi w obrębie zespołu daje wrażenie jakby się było częścią prawdziwego oddziału.

    Jak już wspomniałem, mapa Port Valdez nie jest może najfajniejsza, gdy jest mało graczy, ale kiedy serwer jest zapełniony, to rozgrywka jest pasjonująca i bardzo dynamiczna. Z początku wprawdzie trudno się zorientować kto jest kim, a to z prostej przyczyny, że żołnierze obu stron mają na sobie podobne, maskujące stroje. Nie pomaga też otoczenie, bo całą mapę pokrywa śnieg. Potrzeba dłuższej chwili, by w bitewnym zamieszaniu nauczyć się kto swój, a kto wróg. Oczywiście „Battlefield” nie byłby „Battlefieldem”, gdyby nie sprzęt latający i zmechanizowany. Na Port Valdez można polatać helikopterami i posiać zniszczenie z powietrza lub porozwalać co się da z kabiny czołgu. Zwłaszcza czołgi są potężnym orężem w becie, choć podobno panowie z Dice trochę już zmniejszyli ich skuteczność. Moim zdaniem czołgi dalej są zbyt silne.



    Gracz w czołgu może bezkarnie siać śmierć. Tym bardziej, że silnik gry pozwala na niszczenie budynków i wielu innych elementów otoczenia. Engine to oczywiście autorski twór Dice o nazwie Frostbite, który to, trzeba przyznać, prezentuje się wyśmienicie. Począwszy od ekranu logowania grafika wgniata w ziemię, a przecież zaśnieżony Port Valdez pownienien mieć raczej niewiele do zaoferowania. Nic bardziej mylnego. Górzysty krajobraz z przemysłowymi budynkami w tle i lekką zadymką śnieżną imponuje. Jeszcze większe wrażenie zrobią na was zapewne sami żołnierze, chociażby dlatego, że wygląd ich można modyfikować, dzięki czemu trudno będzie spotkać w grze dwóch identycznie wyglądających wojaków.



    Trudno mi natomiast napisać coś sensownego o trybie dla pojedynczego gracza z prostego powodu, że w becie jest tylko multiplayer. Zresztą tak na dobrą sprawę od zawsze była to gra sieciowa, dopiero w ostatnich latach wprowadzono kampanię dla samotników. Nie spodziewam się jednak, by odegrała ona jakąś istotną rolę. Jeśli zaś chodzi o to, co zobaczyłem na Port Valdez, to można powiedzieć jedno: żaden z fanów serii nie będzie zawiedziony!



    Battlefield: Bad Company 2 (PC) - Zapowiedzi - Onet.pl Gry
     

  2. #2 Odp: Battlefield: Bad Company 2 (PC) 
    Starsza lamka Awatar patrykx77
    Dołączył
    Feb 2010
    Wiek
    22
    Posty
    34
    fajne to Bad Company ? Bo gralem jedynie w BFH.
     

  3. #3 Odp: Battlefield: Bad Company 2 (PC) 
    forumowy wyjadacz Awatar beRRo
    Dołączył
    Jun 2008
    Wiek
    20
    Posty
    5,589
    Cytat Zamieszczone przez patrykx77 Zobacz posta
    fajne to Bad Company ? Bo gralem jedynie w BFH.
    Jeszcze nie ma tego, więc to tylko zapowiedź i nie powie Ci nikt czy to fajne...
     

  4. #4 Odp: [Zapowiedz] Battlefield: Bad Company 2 (PC) 
    Moderator Awatar bakul. <3
    Dołączył
    May 2008
    Wiek
    18
    Posty
    4,210
    Po grafice wygląda, że będzie dobra grą, jednak nie nam to teraz oceniać. Poczekajmy do premiery.
     

  5. #5 Odp: [Zapowiedz] Battlefield: Bad Company 2 (PC) 
    Lamka
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    3
    Gra jest Bardzo fajna sam w nią gram grafa ostra tyle ze w niektórych misjach Malo co widać ponieważ np. śnieg wieje i wszędzie biało i widać tylko jak się podejdzie
     

  6. #6 [Recenzja] Battlefield: Bad Company 2 
    Moderator Awatar bakul. <3
    Dołączył
    May 2008
    Wiek
    18
    Posty
    4,210
    Licząca sobie sześć lat seria strzelanin “Battlefield” od początku kojarzona była przede wszystkim z komputerowym graniem w trybie multiplayer. Jej najnowsza odsłona, “Bad Company”, jest wyjątkowa z dwóch powodów: ukazuje się wyłącznie na konsole i po raz pierwszy w historii cyklu zawiera pełną kampanię dla jednego gracza. Wysoka jakość i gwarancja dobrej zabawy pozostały bez zmian.

    Decyzja o zamieszczeniu w grze pełnoprawnego, mniej więcej dziesięciogodzinnego trybu singleplayer, okazała się strzałem w dziesiątkę. Akcja toczy się w niedalekiej przyszłości - USA jest w trakcie wojny z Rosją. Wcielamy się w rolę Prestona Marlowe’a, szeregowca przydzielonego do tytułowej “złej kompanii” - czteroosobowej jednostki złożonej z niesubordynowanych żołnierzy, którą armia chętnie wykorzystuje do brudnej roboty.

    Gdy przywódcy porzucają ich za linią wroga, wojacy decydują się wyruszyć na prywatną misję w poszukiwaniu złota. Fabuła i klimat przypominają nieco filmy w stylu “Złoto pustyni” czy “Złoto dla zuchwałych”. Mamy tu zatem do czynienia z lekką opowieścią rozgrywającą w wojennej scenerii, a nie próbą ukazania prawdziwego oblicza wojny.



    Mapy, na których toczą się misje, są spore, otwarte i ciekawie zaprojektowane. Większość zadań wykonać możemy na różne sposoby: szaleńczo szarżując i wystrzeliwując na swojej drodze wszystko co się rusza, lub też zachodząc wroga z zaskoczenia od tyłu i kradnąc mu amunicję albo łącząc w dowolnych proporcjach oba style działania. Przez sporą część czasu będziemy też wysadzać posterunki przeciwnika, budynki i pojazdy.

    Eksplozje wyglądają i brzmią doskonale i często zwyczajnie przyjemniej jest wyrwać dziurę w ścianie niż zakradać się przez okno. Zastosowanie autorskiego silnika Frostbite pozwoliło twórcom uczynić większość otoczenia zniszczalnym i efekty tego widać na polu bitwy.

    Wizytówką serii od dawna jest bogactwo uzbrojenia oraz pojazdów i “Bad Company” nie jest w tej kwestii wyjątkiem. Każda broń - większość znajdujemy i odblokowujemy w trakcie rozgrywki - wykonana jest z dbałością o szczegóły i lepiej sprawdza się w konkretnych sytuacjach. Przemieszczać można się m.in. opancerzonymi samochodami, łodziami, czołgami i helikopterami, a sterowanie każdym pojazdem jest unikatowe i zapewnia inne doznania.



    Jednak prawdziwą klasę “Bad Company” ujawnia w trybie wieloosobowym, w którym wcielamy się odpowiednio w członka drużyny broniącej lub próbującej zniszczyć porozmieszczane po całej mapie skrzynki ze złotem. Brzmi prosto, ale w połączeniu ze wspomnianą wcześniej różnorodnością broni i pojazdów oraz wielkością terenu daje mnóstwo możliwości zabawy. Dodatkowo urozmaica ją pięć klas postaci oraz system rankingowy oparty na punktach, za które możemy kupować nowe uzbrojenie i wyposażenie.

    Jest to jednak jedyny typ meczu w rozgrywce wieloosobowej i graczom przyzwyczajonym na przykład do znanego z wcześniejszych odsłon serii trybu Conquest (polegającego na zdobywaniu i utrzymywaniu punktów strategicznych) może go nieco brakować. Wydawca gry, firma Electronic Arts, zapowiada, że zostanie on udostępniony gratis do pobrania, ale na razie nie wiadomo, kiedy to nastąpi.



    Czy poza relatywnie ubogim trybem multiplayer “Bad Company” ma inne słabości? Jedyną, która potrafi naprawdę irytować w trakcie zabawy, jest nieco niedopracowane AI wirtualnych przeciwników. Można by się spodziewać, że gdy budynki dookoła wylatują w powietrze, wrodzy żołnierze będą uciekać i chować się, ale często po prostu stoją i czekają na śmierć. Ogólnie przez większość czasu nie ma większych problemów z ich wyeliminowaniem. Z kolei kiedy indziej popisują się ni stąd ni zowąd znakomitymi umiejętnościami celowania, zabijając nas momentalnie nawet z bardzo daleka i nawet wówczas, gdy wydaje nam się, że znajdujemy się za dobrą osłoną.



    Niemniej jednak “Battlefield: Bad Company” to bardzo dobra produkcja - pod względem oprawy wizualnej nie odstaje od innych dopracowanych graficznie współczesnych strzelanin, a dodatkowo wyróżnia się na ich tle ciekawymi pomysłami na rozgrywkę. Graczom, którzy lubią niewymuszony humor, eksplozje, różnorodność terenu, klas i ekwipunku, a także przemyślany tryb multiplayer, można ją z czystym sumieniem polecić.

    Marzena Falkowska

    Ocena: 5/6

    Zalety: Niebanalna opowieść w kampanii dla jednego gracza; w większości zniszczalne otoczenie; świetnie wyglądające i brzmiące eksplozje; różnorodność uzbrojenia i pojazdów; spore mapy.
    Wady: Tylko jeden typ meczu w trybie multiplayer; momentami niedopracowane AI przeciwników.

    Dla rodziców: Gra otrzymała klasyfikację PEGI +16. Przeznaczona jest co najmniej dla starszych nastolatków.


    źródło
     

  7. #7 Odp: [Zapowiedz] Battlefield: Bad Company 2 (PC) 
    Lamka
    Dołączył
    Mar 2009
    Posty
    1
    he he dobra gierka:) grałem w nią 5 razy i jest bdobra,zwłaszcza gafika no i polskie teksty:)polecam na multi:)
     

Podobne wątki

  1. [Problem] Battlefield Bad Company 2
    By Yumek in forum Problemy techniczne z grami
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 23-10-2010, 23:21
  2. Battlefield Bad Company 2?
    By pE`1 in forum Hosting serwerów gier
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 01-10-2010, 08:13
  3. [Problem!] Battlefield Bad Company 2
    By sibrand in forum Problemy techniczne z grami
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 28-06-2010, 15:26
  4. [Problem] Battlefield Bad Company 2 - wyłącza się
    By sibrand in forum Problemy techniczne z grami
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 17-06-2010, 20:48
  5. BattleField Bad Company 2 Xbox 360
    By AtlantiQ in forum Gry
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 22-05-2010, 20:44
  6. Wymienie CD-key do Battlefield Bad Company 2
    By gafcio in forum Zamienie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 28-03-2010, 21:40
  7. Battlefield.Bad.Company.2-RELOADED
    By RiddickTM in forum Archiwum forum
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 25-03-2010, 08:11
  8. [Problem] Battlefield: Bad Company 2
    By ~ghana. in forum Problemy techniczne z grami
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 23-03-2010, 21:47
  9. Battlefield Bad Company 2 PROBLEM!!!
    By sibrand in forum Archiwum forum
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 13-03-2010, 00:23
  10. Battlefield: Bad Company 2
    By morgen95 in forum Archiwum forum
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 08-03-2010, 15:36

Odwiedzający znaleźli tę stronę szukając:

gry strzelanki

Uprawnienia umieszczania postów
  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •