Niesamowita – wręcz rewolucyjna! – od strony technicznej, lecz jednocześnie przedpotopowa, jeśli idzie o sposób rozgrywki - tak w telegraficznym skrócie można by opisać najbardziej wyczekiwaną pozycję tego roku. Doom 3 ujrzał światło dzienne i z miejsca wywołał sprzeczne opinie. Z jednej strony na najnowszym produkcie pochodzącej z Teksasu id Software przejechała się ogromna część graczy oczekujących po czteroletniej pracy masakrycznej zagłady; z drugiej – wielu odbiorców przyjęło ten tytuł niemalże bezkrytycznie, dając się zauroczyć boskiej szacie graficznej. W rzeczywistości Doom 3 nie jest kompletnie beznadziejny, ani także wspaniały nade wszystko. Id Software stworzyło grę, która prezentuje zapierające dech w piersiach fajerwerki graficzne; grę, przy której można świetnie się bawić przez pierwsze godziny; ale jednocześnie grę, która nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii jako pozycja zmieniająca oblicze gier komputerowych. Jeszcze kilka lat temu, kiedy nowa gra z Teksasu trafiała na półki sklepów, autorzy recenzji prześcigali się w wymyślaniu atrakcyjnych sformułowań podkreślających geniusz Carmacka i spółki – np. „Quake zrobił z Duke’em to, co Duke z Doomem” itp. Oceny skakały w przedziale maksymalnej wartości – od 90 do 100 procent. Tym razem tak się nie stało. Wielu graczy, przedstawicieli prasy i serwisów internetowych zachowało powściągliwość – w tym również Imperium Gier.
Pobierz
Link został usunięty z powodu naruszenia regulaminu forum.











