przychodzi baba do lekaza i mowi:
=chyba biore za duzo tych chormonow...
-dlaczego?
-Włosy mi rosna na piersiach, na plecach i przy kut***e
|
|
przychodzi baba do lekaza i mowi:
=chyba biore za duzo tych chormonow...
-dlaczego?
-Włosy mi rosna na piersiach, na plecach i przy kut***e

Idze jasiu do szkoły pani pyta jasia ile jest 2+2 odp. jasia mnie niż zero :P
pani wlepiła jasiowi NdSt przychodzi do domu i tata muwi pokaż dzienniczek. Pokazał tata wzioł go na kolano zaczoł łatać po tyłku a jasiu na to Mocniej bo coś ci dzisiaj słąbo idzie.
Blondynka kupiła sobie nowe ferrari i jedzie się przejechac..
Goni jedno kierunkową i naprzeciw jedzie gosc z tira. Blondynka sie nie zatrzymała tylko goni dalej...Tir wpadl do rowu i caly sie zniszczyl.
Blondynka się zatrzymała siedzi w aucie i patrzy. Z tira wychodzi gosci i mowi.Idiotko kto ci sprzedal ten samochód?
-Kupiłam w salonie.
Gosc wydarł blondynke z samochodu namalowal kółko na środku drog i mówi:
Masz stac w tym kółku a jak sie ruszysz to cie ptronce samochodem.:)
Blondynka stoi gosc wzioł bejsbol i rozwala wszystko
Poodpadaly drzwi blotniki zderzaki...
Blondynka sie hihra
Gość wziol siekiere porozwalal wszystko blondynka dalej sie smieje.
Gosc na to
Patrz K**wa teraz..
Po czym wziol benzyne i podpalil samochód.....
Blondynka nadal się smieje podchodzi do niej gosci i mowi
-Z czego si.eę K**wa smiejesz?
-Bo jak pan nie patrzyl to ja z tego kółeczka wyskakiwałam
:D
Idzie 3 wariatów po torach,
jeden mówi:
- ale te schody są płaskie
drugi na to:
- i poręcze tak nisko
a trzeci :
- no i nareszcie winda jedzie
Idzie babcia z wnukiem przez pustynie. Idą, idą...
Wnuczek już zmęczony mówi do babci:
-Babciu, nie czuje nóg
na co Babcia:
-to powąchaj moje
haha dobry suchar nie jest zły
Czy ktoś widział Matkę Boską - Siostra pyta na religi
Ja!!!! - podnosi ręke Jaś
A gdzie Jasiu widziałeś Matkę Boską -Pyta Siostra
Jasiu
-Jak ksiądz wychodził z Plebani i powiedział do takiej pani na obcasach
-Matko boska zeby cie nikt nie zobaczył
![]()
^.^
Jasiu wchodzi do windy a tam starzec sie pyta:
Na drugie?
Piotrek
albo jeszcze to:
Ksiądz na lekcji religii sie pyta jasia:
Jasiu, gdzie mieszka Pan Bóg?
U nas w łazience - odpowiada Jaś
JASIU?! Co ty mówisz?! Jak to?
No bo mama zawsze rano wstaje, wali w drzwi i krzyczy:
BOŻE! Jeszcze tam jestes?! :lol:
Siedzi sobie 3 mężczyzn w samochodzie, który nie chce zapalić 1-elektryk 2-mechanik 3-informatyk
1 mówi to na pewno coś z elektryką
2 na to, że coś z silnikiem
3 odpowiada : "Panowie pozamykajmy wszystkie okna i otwórzmy je z powrotem"
Ojciec po długiej i dość jednostronnej dyskusji z teściową kieruje prośbe do syna:
- Jasiu przynieś proszę, babci krem do ust.
- Tato - pyta syn - a który to jest?
- Ten z napisem "Kropelka" - odpowiada poirytowany ojciec.
hah^^
Gej z gejem sie pokłócili.
Jeden mówi:
- huj ci w dupę!!!
Na co drugi odpowiada:
- to co już zgoda ? :)
Poszedł mały Jasio do cyrku i tak sie złożyło, że musiał usiąść w pierwszym rzędzie. Rozpoczął się występ i na arenę wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta:
- Jak masz na imię?
- Jasiu.
- A więc Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
- Nie.
- A czy ty jesteś tułowiem krowy?
- Nie.
- A więc Jasiu, ty jesteś dupa wołowa!! HAHAHA!!! (zaśmial się szyderczo Klaun Szyderca).
Smutny Jasio wrócił do domu, opowiedział wszystko tacie, na co ten mu mówi:
- Jasiu, jutro też pójdziesz do cyrku.
- Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu będzie się śmiał.
- Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z tobą Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty.
No i tak sie stało. Następnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzędzie i czekają na występ Klauna Szydercy. Wychodzi więc Klaun Szyderca na arenę i zaczyna swój znany występ. Podchodzi do Jasia pyta:
- Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
Na co Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty:
- Spierdalaj!
Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty jest kul ;P
Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie.
- Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia.
Natomiast chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa...
Może ktoś z Was wie?
W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki.
- To się nazywa - podpowiada ksiądz - mono... mono...
Jaś podnosi w górę rączkę:
- Monotonia!
żarty o Jasiu
Jasio pisze wypracowanie. Pani podchodzi do niego i czyta: słoń w Himalajach powiesił się na jajach. Pani mówi: zmień to. Gdy już to zmienił pani podchodzi do niego i czyta: słoń w Himalajach powiesił się na trąbie i jajami w skałę rąbie
#1
Przychodzi Jasiu do szkoły z nowym discmanem na uszach. Pani sie pyta Jasia: -
Ile jest 2+2? A Jasiu na to:
- Mniej niż zero...
Pani mówi: -
Jasiu idziemy do dyrektora!
A Jasiu: - Jesteś szalona....
Dyrektor się pyta Jasia:
- Jasiu jak ty się zachowujesz? A Jasiu: - Jak statki na niebie....
Pani dyrektor goni Jasia po całym pokoju. Na to Jasiu:
- Nas nie dogoniat...
Pani bije Jasia. A Jasiu:
- Uuuu.... chłopaki, uuu.... nie płaczą....
Pani dyrektor bije Jasia coraz mocniej.
A Jasiu: Mocniej, Mocniej...
Pani dyrektor wyrzuca Jasia przez okno.
Jasio upada i mówi:
- Widziałem orła cień...
Przychodzi do niego kolega i się pyta:
- Jasiu jak było.
A Jasiu: Przeżyj to sam... Jasiu przychodzi do domu.
Mama się go pyta:
- Jak było w szkole? A Jasiu: - Samożycie, samożycie....
#2
Zakonnica zatrzymuje TIRA. Kierowca postanowił ją podwieźć. Po drodze zakonnica mówi :
-Wam kierowcom to dobrze, słoneczko świeci, w radiu muzyka, jak chcecie to sobie weźmiecie jakąś panienke, skręcicie do lasku i sobie użyjecie.....
Kierowca spojrzał ze zdziwieniem, ale nic nie odpowiedział... No to zakonnica znowu:
-Wam kierowcom to dobrze, słoneczko świeci, w radiu muzyka, jak chcecie to sobie weźmiecie jakąś panienke, skręcicie do lasku i sobie użyjecie.....
Kierowca nic. Zakonnica kilkakrotnie jeszcze powtórzyła swoją kwestię. W końcu kierowca się zorientował o co chodzi. Skręcił w las, rzucił sie na zakonnice i robi swoje. Na to ona:
-Ale prosze Cie, zrób to od tylu, bo nam proboszcz co sobota błony sprawdza.
Kierowca pomyslal ze jemu to bez różnicy, i zrobil tak jak chciala zakonnica. Po wszystkim jadą dalej, a zakonnica ponownie:
-Wam kierowcom to dobrze, słoneczko świeci, w radiu muzyka, jak chcecie to sobie weźmiecie jakąś panienke, skręcicie do lasku i sobie użyjecie..... A MY PEDALY TO MUSIMY KOMBINOWAC !!
#3
Muhammed był znanym ekspertem od dywanów. Przyjaciel poprosił go, aby wycenił mu dywany w sklepie. Za każdy dywan będzie fundował Muhammedowi butelkę wódki. Muhammed dotyka pierwszego dywanu, zamyka oczy i bardzo pewnie mówi:
- Perski, XVI wiek, 5000 dolarów
- po czym wypija wódkę.
Dotyka drugiego dywanu:
- Syjamski, rzadki okaz, V wiek, 10 000 dolarów... Wypija kolejną wódkę.
Na drugi dzień budzi się Muhammed w domu, cały poobijany i pyta żonę:
- Kochanie, powiedz mi, ale szczerze, co wczoraj, tak naprawdę, działo się ze mną?
Na to żona:
- To, że wczoraj wróciłeś do domu pijany jak wieprz, w porządku, to, że zapaskudziłeś cały przedpokój, w porządku, to, że załatwiłeś się do umywalki, jeszcze OK, ale kiedy się obok mnie położyłeś, dotknąłeś moich pośladków i wymamrotałeś: ,,Stara mata kokosowa, 5 centów - tego już nie wytrzymałam!
Przychodzi zmeczony chlopiec do stacji benzynowej i prosi 7 litrow benzyny
Chlopczyku po co ci tyle benzyny ?
No bo szkola sie pali ale tam troche przygasa
Stoją dwa duchy przy bramie cmentarnej. Przed bramą stoi samochód. Pierwszy duch mówi:
- Choć stary! Przejedziemy się.
- Ok, tylko po coś pójdę.
Nagle duch wraca dźwigając swoją tablicę nagrobną.
- Po co to dźwigasz? - Mówi pierwszy duch.
- Przecież nie można jeździć bez dokumentów.
- Jasiu, podejdź do mapy i pokaż na niej Amerykę - zwraca się nauczycielka do ucznia.
Chłopiec posłusznie wykonuje polecenie.
- Bardzo dobrze, możesz usiąść - mówi pani. - A wy, dzieci, powiedzcie mi, kto odkrył Amerykę?
- Jasiu!- odpowiada klasa.
Siedzą dwie blondynki w barze. Zamówiły butelkę Coli. Jedna z nich odkręciła butelkę i zaczyna wlewać ją do szklanki odwróconej do góry dnem. Leje, leje i leje, aż w końcu mówi do drugiej blondynki:
- Ej, z tą szklanką jest coś nie tak.
- Jak to? Pokaż.
Druga blondynka robi dokładnie to samo co pierwsza, ale po chwili stwierdza:
- Pewnie że z tą szklanką jest coś nie tak - ona nie ma dna.
Jasiu chciał pierwszy raz zapalić sobie cos zielonego ,więc poszedl do łazienki ,skręcił sobie gibona i zamnal drzwi.
Odpalił i wzial pierwszego bucha...
Nagle patrzy - ciemno...
Wzial drugiego - jasno...
I tak kilka raz ,ciemno ,jasno ,ciemno jasno...
Nagle podchodzi do drzwi jego mama i sie pyta:
-Jasiu ,co ty tam robisz?
Jasiu szybko wyrzucil gibona do smieci i mowi:
-Myję zęby mamo.
-Ale Jasiu... 4 dni? ;D
1# Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic.
- A może Napoleon albo książę?
Facet nic.
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
Facet na to:
- Panie, kurwa, ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali internet podłączyć!
2# Dwie blondynki przeglądają kalendarz:
- Zobacz! Jutro jest Maksymiliana. Znamy jakiegoś Maxa?
- Tak, Ibuproma.
Jasiu przychodzi z babcią do kościoła. Babcia zaczyna się modlić
-Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina
Jasiu także zaczyna się modlić
-Babci wina, babci wina, babci bardzo wielka wina
| « horoskop na dziś - strzelec | ACTA hahahhaha » |