Dowcipy, kawały, anegdoty - Tutaj dzielimy się śmiesznymi kawałami, dowcipami, anegdotami, historyjkami. Wszystko co tekstowe i zabawne :) |
|
Popularne odwołania do tej strony: anegdoty o św. mikołaju
|
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 8
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 6
Zarejestrowany: Jul 2009
|
ogloszenia o prace:
1. Zdrowego psychicznie informatyka.
2. Do kopania rowów z doświadczeniem.
3. Kucharza - tytana pracy.
4. Mało inteligentnych zatrudnię.
5. Zatrudnię samochody do przewozu zrzyn i trocin. Praca całoroczna.
6. Sprzątaczkę z doświadczeniem i wyższym wykształceniem.
7. Sprzątaczko-sekretarkę zatrudnimy.
8. Kosmetyczkę wnętrz.
9. Sekretarkę na gwałt.
10. Studenta V roku studiów, uregulowany stosunek do służby wojskowej, do hurtowni. Praca trudna i źle płatna.
11. Studenta V roku, uregulowany stosunek do służby wojskowej, minimum 4 lata doświadczenia.
12. Samotnego do kurnika. Od zaraz.
13. Myślącego mechanika samochodowego.
14. Do hotelu w dziurze nad morzem na pokojówki, osoby z wykształceniem średnim i znajomością języków obcych.
15. Panią na 1/2 etatu do rożna.
16. Do apteki - dwóch mężczyzn, najlepiej małżeństwo.
17. Zatrudnię rodzinę do pracy w oborze. Wymagane doświadczenie.
18. Uczciwego prawnika zatrudnię. Biuro adwokackie.
19. Bezpruderyjną panią do kserowania nocami.
20. Z ciemną karnacją do sprzedaży kebabu.
Uważaj ,Anioł Cię widzi
Włamuje się złodziej do pewnego domu. Wchodzi przez okno i słyszy głos:
- Uważaj ,Anioł Cię widzi.
Rozgląda się i nic nie widzi. Zrobił dwa kroki i znów głos:
- Uważaj, Anioł Cię widzi.
Zapalił latarkę, patrzy a w klatce siedzi papuga i mówi:
- Uważaj, Anioł Cię widzi.
Złodziej tak patrzy i pyta rozbawiony papugi:
- Jak się nazywasz?
- Kleopatra - odpowiada papuga.
- Co za idiota nazwał papugę Kleopatra??
Pyta złodziej. A papuga na to:
- Ten sam, który nazwał dobermana Anioł.
Świąteczny dylemat
Zapracowany tatuś wraca późną porą samochodem z pracy. Spieszy się do domu, gdy nagle przypomina sobie, że jego córeczka ma właśnie urodziny. Skręca więc szybko do najbliższego sklepu z zabawkami. Podchodzi do sprzedawcy i pyta o jakąś ładną lalkę.
- Mamy rBarbie na wakacjachr1; za 19,99, rBarbie idzie na balr1; za 19,99, rBarbie zostaje projektantką modyr1; za 19,99 oraz rBarbie się rozwodzir1; za 399 dolarów.
Lekko zdezorientowany ojciec pyta:
- Dlaczego ta ostatnia lalka jest taka droga?
- Bo Barbie, która się rozwodzi, idzie razem z domem Kena, meblami Kena, samochodem Kena i jachtem Kena.
Podczas kampanii wyborczej lepiej nie używać zwrotów zbyt brutalnych i agresywnych.
Oto nasz podręczny słownik dzięki któremu kolejna kampania będzie merytoryczna i sympatyczna. Oto kilka podręcznych słówek:
Biedak, nędzarz - ekonomicznie nieprzystosowany
Żebrak - bezrobotny na praktyce
Śmieciarz - terenowy przedstawiciel przemysłu utylizacji zużytych dóbr materialnych
Leniwy - motywacyjnie zubożony
Głupi - inteligentny inaczej
Bałagan - alternatywna aranżacja przestrzeni
Złodziej - wtórny dystrybutor Produktu Krajowego Brutto
Schlany, nawalony, pijany - przestrzennie zagubiony
Szczerbaty - osoba o zwiększonej wydajności oddechowej
Podróż służbowa
Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczas lotu.
Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed następnym lotem.
Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka autentycznych przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone przez mechaników. Przy okazji warto zauważyć, że QUANTAS jest jedyną z wielkich linii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku...
P = problem zgłoszony przez pilota
O = Odpowiedź mechaników
P: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
O: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia głównego.
P: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania przyziemia bardzo twardo.
O: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego lądowania.
P: Coś się obluzowało w kokpicie.
O: Coś umocowano w kokpicie.
P: Martwe owady na wiatrochronie.
O: Zamówiono żywe.
P: Autopilot w trybie "utrzymaj wysokość" obniża lot 200 stóp/minutę.
O: Problem nie do odtworzenia na ziemi.
P: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
O: Ślady zatarto.
P: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
O: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.
P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni przepustnic.
O: Właśnie po to są.
P: Układ IFF nie działa.
O: Układ IFF zawsze nie działa, kiedy jest wyłączony.
P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.
P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.
P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.
P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.
P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.
P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
O: Usunięto pilota z samolotu.
P: Zegar pilota nie działa.
O: Nakręcono zegar.
P: Igła ADF nr 2 szaleje.
O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.
P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.
P:3 karaluchy w kuchni.
O:1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł.
Trzech facetów leży w szpitalu na jednej sali. Wszyscy poobijani i w gipsie rozmawiają o tym, jak to się stało, że trafili tu w takim stanie. Pierwszy z nich mówi:
- Przychodzę do domu i widzę żonę zupełnie rozebraną, więc zaczynam szukać faceta. Sprawdzam w szafie, pod łóżkiem, na balkonie, aż tu patrzę - piętro niżej leży rozebrany facet. Mówię sobie "mam cię bratku" i rzucam w niego lodówką. Tak się zamachnąłem przy tym rzucaniu, że aż mi się ręka złamała. No i teraz muszę z wami kiblować.
Drugi z mężczyzn opowiada:
- Opalam się spokojnie na balkonie a tu nagle jakaś lodówka ląduje na mojej piersi gruchocząc mi żebra.
Trzeci z nich:
- Siedzę sobie w najzwyczajniejszej w świecie lodówce, aż tu nagle...
Spotykają się dwa zajączki. Jeden jest bez oka i bez nogi. Drugi go pyta:
- Co ci się stało biedaku?
Na to ten odpowiada:
- Założyłem się z niedźwiedziem o oko, że mi nogi nie wyrwie.
O północy jaskiniowiec wszedł do jaskini, zdjął skórę i położył się na legowisku koło śpiącej żony. Odwrócił się i na dobranoc pocałował ją w policzek. Nad ranem jaskiniowca budzi energiczne szturchanie w łokieć. Odwraca się i z trwogą stwierdza, że leży obok tygrysa.
- Słuchaj stary! - mówi tygrys. - Jesteś o wiele sympatyczniejszy niż twoja żona, którą wczoraj zjadłem. Gdybyś mnie w nocy nie pocałował w policzek, z pewnością zjadłbym i ciebie!
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze! Pies mnie ugryzł!
- Gdzie? - pyta lekarz.
- Na rogu koło poczty.
Jedzie facet ferrari 100 km/h. dogania go facet syrenką i pyta:
- Panie znasz pan syrenkę?
- Nie!
Facet od ferrari się wkurza i dodaje gazu. Jedzie 200 km/h. Dogania go facet w syrence i znów się pyta:
- Panie znasz pan syrenkę?
- Nie!
Facet w ferrari jedzie 300km/h. dogania go facet w syrence i znów się pyta:
- Znasz pan syrenkę?
Znudzony facet w ferrari odpowiada:
- Tak...
- To powiedz mi pan jak się wrzuca dwójkę.
Mały Jasio właśnie zasypywał dziurę w ogrodzie, kiedy zobaczył go sąsiad.
- Co robisz Jasiu?
- Moja złota rybka nie żyje - odparł płaczliwie chłopiec. - Właśnie ją pochowałem.
- Ale przecież ta dziura jest o wiele większa niż rybka!
- Bo ona jest wewnątrz pańskiego, głupiego kota!
Stary, doświadczony lekarz pyta się swojego młodego, dopiero rozpoczynającego karierę kolegi:
- Jak panu idzie praktyka?
- Jakoś nieszczególnie. Wczoraj odbierałem pierwszy poród. Matka i dziecko umarli, a w dodatku z ręki wyśliznęły mi się szczypce, uderzyły w głowę i zabiły ojca...
- To rzeczywiście nieszczególny przypadek. Ale może spróbuje pan jeszcze raz - proszę, to jest adres, proszę iść odebrać tam poród i wieczorem poinformować mnie o wyniku.
Wieczorem młody medyk dzwoni do profesora:
- No i jak panu poszło? - pyta się profesor.
- Zdecydowanie lepiej. Ojciec żyje.
Idą sobie dwaj studenci drogą i widzą kartkę papieru targaną przez wiatr. Kartka ta wpada pod nogi jednego z nich. Ten się schyla, podnosi ją i ogląda pobieżnie, od niechcenia. Drugi student pyta się go:
- Co to jest?
- Nie wiem.
- To co, kserujemy?
Przychodzi chłopak do spowiedzi:
- Proszę księdza, uprawiałem sex oralny.
- O! Ciężki grzech. A z kim?
- Nie mogę księdzu powiedzieć .
- Może z Kryśką od Zarębów?
- Nie.
- A może z Kaśką od Kowali?
- Nie.
- Powiedz bo rozgrzeszenia nie dostaniesz!
- No naprawdę nie mogę, proszę księdza.
- To może z Zośką od Graboszy?
- Nie.
- Idź, nie dam ci rozgrzeszenia.
Wychodzi chłopak z kościoła - czekają na niego kumple.
- I co? Dostałeś rozgrzeszenie? - pytają.
- Nie, ale namiarów parę mam.
Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawcę.
- Jedną, szefie.
- Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe aby odwieźć łódź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...
xD
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 23
Poziom upalenia:

Doświadczenie: palił z lufki
Spalił:
2 za 2 wypowiedzi
Postawił: 2
Zarejestrowany: Aug 2009
|
siedzi wrona na drzewie i mówi: 'jedno skrzydło mam czarne, drugie mam czarne. o ku**a, wyglądam jak batman!'
Drastyczne xD:
Przychodzi Jasiu do domu i mówi:
-Mamo, Mamo! Dostałem piątke w szkole!
-No i co się cieszysz? i tak masz raka.
-Jasiu, nie obgryzaj paznokci. Jasiu, mówię nie obgryzaj paznokci. Jasiu! nie po to otworzyłam trumne dziadka, żebyśmu obgryzał paznokcie!
Mówi Jasui do mamy:
-Mamo, mamo! mogę ciastko?
-A umyłeś rączki?
-Mamo... ale ja nie mam rączek..
-Nie ma rączek - nie ma ciasteczek.
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 0
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0
Zarejestrowany: Aug 2009
Wiek: 22
|
Był sobie raz pewien facet który w jednym dniu stracił wszystko to co posiadał : dom , żone , dzieci , samochód , pracę. Przygnębiony postanowił się powiesić . Wziął sznur , wybrał odpowiednie drzewo i już chciał zacząć się wieszać gdy zauważył że na czubku drzewa siedzi jakiś facet przebrany za Św. Mikołaja .
- Co tu robisz ? - pyta się
- A co ty tu robisz ? Chcesz się powiesić dlaczego ?
No i facet opowiedział mu o wszystkim że wszystko co posiadał w swoim życiu to stracił . No i ten facet przebrany za św. Mikołaja mówi mu tak :
Ja jestem św. Mikołajem to spełnie dla Ciebie życzenia . Jak powiedział tak zrobił . Facet mówi :
oo św. Mikołaju dziękuje Ci za wszystko powiedz jak mogę Ci się odwdzięczyć ?
-ale nie nie trzeba - mówi facet przebrany za św. Mikołaja
- ale powiedz naprawdę zrobię wszystko
- no dobra to zrób mi la***
Facet taki oburzony ale myśli sobie no ok w końcu tyle dobrego dla mnie zrobił czemu nie , nikogo tu nie itd
Po wszystkim facet przebrany za św. Mikołaja pyta się go :
-Ile ty masz lat ?
- Ja ? 40 a co ?
- Taki duży chłopczyk a w Świętego Mikołaja wierzy
Jest sobie starsze małżeństwo. Nie zabardzo układa im się w łóżku. Stary z wiekiem, zupełnie stracił ochote na sex.
Żona biegnie do seksuologa :
- Panie doktorze, mój mąż od kilku lat wogóle nie ma ochoty na współżycie, co moge zrobić?
- A niech wykorzysta pani element zaskoczenia. Kiedy mąż będzie wchodził do domu, niech pani powita go naprzykład wypiętym, nagim tyłkiem.
Żona patrzy cały dzień przez okno i wypatruje męża. Kiedy zobaczyła, że mąż już się zbliża, ściągnęła majtki i wypięła nagi tyłek przed drzwiam.
Mąż otwiera drzwi, zaczyna krzyczeć i ucieka w popłochu.
Wbiega do baru i mówi :
- Barman! setke
za chwile
- Barman! jeszcze jedną setke
- Oj panie kowalski ! co pan tak pijesz ? stało się coś.
- W moim domu jest Troll
- Jaki znowu Troll ?
- No najprawdziwszy Troll. Sznyta przez całą morde, broda po kolana i jeszcze sie jebany ślini.
Arabski dyplomata wizytujacy pierwszy raz USA byl na obiedzie w Departamencie Stanu. Wielki Emir nie byl przyzwyczajony do takiej ilosci soli w jedzeniu (frytki, sery, salami itp) wiec co chwila wysylal swojego sluzacego Abdula po szklanke wody. Raz po raz Abdul zrywal sie i wracal z pelna szklanka, az pewnego razu wrocil z pustymi rekami.
- Abdul, synu brzydkiego wielblada, gdzie moja woda?? - zazadal wyjasnien Wielki Emir!
- Tysiackrotne przeprosiny, O Najjasniejszy - wyjakal zalamany Abdul.
- Bialy czlowiek siedzi na studni!
Tata Jasia zakłada prezerwatywe i nagle wchodzi do pokoju Jaś.Tata speszony udaje ze szuka kota pod łóżkiem
-Co ty tata robisz
-A szukam kota
To co ty kota bedziesz bzykal?
Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupić tak ze
trzy na początek.
A sąsiad na to:
- Ale po co trzy? Słuchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki
kogut, że ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa,
wypuścił go z klatki i mówi:
- Słuchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka,
wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się
nie zmarnuj - kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie
kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie
były kaczki - to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam!
SRU! Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali.
Rano chłop wstaje, patrzy - leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad
nim krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto...
A kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
- Cśśś, spiedalaj, bo mi sępy płoszysz...
Jasiu strasznie klnie.I z tego powodu pani powiedziała dziewczynkom jak Jasiu wejdzie do klasy i zacznie kląc to uciekajcie z klasy.Jasi wchodzi i mówi Co jest kur*a za rogiem burdel budują.w tym momencie dziewczynki wybiegły. a jasiu na to Gdzie kur*y dopiero fundamenty stawiaja
Siedzą mężczyzna i kobieta w przedziale.
Mężczyźnie rozpiął się rozporek, wiec kobieta próbuję mu jakoś elegancko zwrócić uwagę:
-Hmm... sklep się Panu otworzył...
Pan od razu zorientował się o co chodzi i zapiał rozporek, ale chciał wiedzieć, czy nie widziała przypadkiem czegoś więcej:
-A, hmm... kierownik był?
-Nie, tylko jakiś fizyczny leżał na worach...
Jasio dostał rowerek od rodziców
Nauczył się jeździć i za kilka dni mówi do rodziców
patrzcie patrzcie jade bez jednej ręki
na następny dzien patrzcie jade bez rąk
na trzeci dzień patrzcie patrzcie jade bez zębów.
Jak rozpoznać rasę niedźwiedzia - poradnik
Najpierw trzeba znaleźć niedźwiedzia, podejść do niego po cichutku i kopnąć go w jaja, oczywiście z całej siły.
Następnie spierdalamy i teraz:
- jeśli spierdalamy a niedźwiedź nie goni nas to jest to miś pluszowy.
- jeśli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź wchodzi za nami to jest to niedźwiedź brunatny.
- jeśli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź zaczyna nim trząść tak, że spadamy w jego łapska, to jest to niedźwiedź Grizzly.
- jeśli spierdalamy na drzewo a niedźwiedź wspina się za nami i wpieprza liście to jest to miś koala.
- jeśli spierdalamy i nigdzie nie ma drzew to jest to niedźwiedź polarny...
- a jak spierdalamy, a niedźwiedź zaczyna płakać, to jest to miś Kolargol - największa pizda wśród niedźwiedzi
Jedzie trędowaty tramwajem. Wchodzi kanar, podchodzi do niego:
- Bilet proszę.
Ten spanikowany zaczyna przetrząsać kieszenie. Odpada mu ręka.
Przeprasza, podnosi ją i wyrzuca przez okno. Zdenerwowany, jeszcze gwałtowniej przeszukuje kieszenie. Odpada mu noga. Przeprasza, podnosi
I wyrzuca.
Już w kompletnej panice traci drugą nogę. Za okno.
Kanar przygląda mu się i mówi spokojnie:
- My tu gadu gadu, a ja widzę, że pan mi powoli spierdala
Syn wraca z emigracji do rodzinnej zabitej dechami wsi. Przy obiedzie opowiada z wielką fascynacją o tym co widział i przeżył , widać po nim żę bardzo się zamerykanizował. Ojciec wyraźnie zły w końcu nie wytrzymuje i mówi - "dość tego pierdolenia trzeba gnój wywieźć!" a syn na to -"what?" , ojciec - "Łod krów i łod świń"
Przy skrzyżowaniu siedzi na koniu Strażnik Miejski.
Z naprzeciwka w jego kierunku jedzie na rowerku mały chłopiec.
Strażnik woła go do siebie.
- E, mały chodź no tu.
Chłopczyk podjeżdza, a strażnik pyta:
- Święty Mikołaj przyniósł ci ten rower?
- Tak.- Odpowiada chłopczyk.
- To napisz mu, żeby w tym roku przyniósł ci lampkę do tego roweru. I
zadowolony z siebie ukarał młodego mandatem za 50 złotych.
- A pan to od Mikołaja dostał tego konika? - pyta dziecko.
- Tak. - Odpowiada Strażnik Miejski.
- To niech pan napisze Mikołajowi w tym roku, żeby kutasa montował
konikowi między nogami, a nie na grzbiecie.
Edyp spotyka Syzyfa i pyta:
E: What's up rolling stone?
S: What's up motherfucker?
Baca siedzi przed chałupą i całuje się po rękach. Przechodzący turysta pyta:
- Baco, co wy robicie?
- A właśnie to jest gra wstępna. Zaraz będę się łonanizował
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 3
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0
Zarejestrowany: Mar 2009
|
Polak, Meksykanin i Rusek spotykają diabła.
-Przynieście to czego w waszym kraju jest naj więcej- mówi diabeł
Polak przynosi ziemniaka, meksykanin kaktusa a rusek jeszcze nie wrócił
-Teraz wsadzcie to sobie w dupe- karze im diabeł
Polak robi to bez problemu.
Meksykanin wsadził, śmieje się i płacze.
Diabeł pyta
-Dlaczego płaczesz?
-Bo kaktus mi się wbija!
-A dlaczego się śmiejesz?
-Bo rusek jedzie CZOŁGIEM!
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 2
Poziom upalenia:

Doświadczenie: palił z lufki
Spalił:
1 za 1 wypowiedź
Postawił: 0
Zarejestrowany: May 2009
Wiek: 22
|
-Jak sie nazywa mały, chudy piesek?
~Anoreksio~
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 0
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0
Zarejestrowany: Aug 2009
Wiek: 23
|
siedzi dwóch gej i w samolocie i mówią jeden do drugie że jak zrobi się ciemno to oni się pozapinają ale jak wszyscy zasną a znak będą mieli że jeden spyta się drugiego o długopis
.........................
..........................
...........................
no i zasneli wszyscy oni dam jada całą noc ostro
..............
.............
..........
No i po wszystkim nastał ranek stewardessa idąc korytarzem spostrzegła kolesia siedzącego z tyłu był cały w rzygach
S:panie co panu się stało głupi jesteś czy co
P: No zarzygałem się a co miałem zrobić ??
S: A możne kogoś o reklamówkę byś się spytał ???
P: Coooo :O Jeden się spytał o długopis i cała noc go orcowali
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Spamer
Postów: 186
Poziom upalenia:

Doświadczenie: palił z lufki
Spalił:
3 za 3 wypowiedzi
Postawił: 15
Zarejestrowany: May 2008
|
Wchodzi mama z jasiem do sklepu,stoją w kolejce i jasio mówi do mamy mamo chce mi się jeść i pić, a facet z kolejki który stoim za nimi mówi niech pani kupi synowi arbuza to się najje i napije, a mama jasia do faceta z kolejki to niech pan sobie zwali konia nogami to se pan poruchasz i potańczysz. ;)
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 19
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 1
Zarejestrowany: Aug 2008
|
Przychodzi baba do lekarza a lekarz też baba
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 10
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0
Zarejestrowany: May 2009
|
Wnuczek chce usiąść babci na kolana.
- Nie, nie, bo mnie nóżki bolą - mówi babcia.
- Dlaczego? - pyta wnuczek.
- A bo ja z dworca przyszłam na nogach.
- Oj, kłamiesz babciu. Tata mówi, że Cię diabli przynieśli.
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 5
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0
Zarejestrowany: Oct 2009
Wiek: 21
|
Wiez co?
Co?
Guuffnoooo :)
Hah
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 6
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0
Zarejestrowany: Oct 2009
Wiek: 21
|
Bush,kaczynski i Puttin lecą samolotem przelatują nad ameryką i kaczynski mówi ale u was jest dużo F16 przelatuja nad rosja i Bush mówi ale u was jest duzo czołgów przelatuje nad polska i Puttin mówi ale u was jest duzo armat a kaczyński nie to nauczyciele z gwinta piją
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Spamer z doświadczeniem
Postów: 443
Poziom upalenia:

Doświadczenie: popala gibony
Spalił:
14 za 13 wypowiedzi
Postawił: 7
Zarejestrowany: Apr 2009
Wiek: 17
|
Jasiu czeka z mamą na samolot.
Jasiu:
- mamo siku.
Mama na to:
- nie, bo zaraz przyleci samolot.
Po jakimś czasie:
- Mamo leci!
- Gdzie?!
- Po nogawkach........
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 3
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0
Zarejestrowany: Aug 2009
|
-Pewnego dnia trzech wampirów postanawia zrobić sobie sielanke.
-Pierwszy wychodzi, wraca po 10 minutach i mówi: widzicie tamtą wioske?? Wymordowana.
-Wychodzi drugi, wraca po 10 minutach i mówi:widzicie tamto miasto??? Wymordowane.
-Wychodzi trzeci, wraca po 2 minutach i mówi:widzicie tamto dzrzewo??? Ja nie widzialem.
Jak sie podobalo daj gibona :)
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Admin HJ
Postów: 937
Poziom upalenia:

Doświadczenie: pali wiadra
Spalił:
198 za 83 wypowiedzi
Postawił: 74
Zarejestrowany: Sep 2009
Wiek: 27
|
Przychodzi baba do lekarza:
Panie doktorze jestem z konana!
Lekarz, a ja z Wojen Gwiezdnych!
Przychodzi baba do lekarza z pogiem na plecach, a lekarz na to o zesz kurwa!
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 11
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0
Zarejestrowany: Oct 2009
|
Spotyka się dwóch biznesmenów:
- Słuchaj, zauważyłem, że w twojej firmie wszyscy przychodzą do pracy bardzo wcześnie. Jak ty to robisz?
- Prosty trick! Mam dwudziestu pracowników i piętnaście miejsc parkingowych...
Dwóch Szkotów spotyka się w Edynburgu.
- Czy możesz pożyczyć mi funta?
- Och niestety, nie mam przy sobie pieniędzy.
- A w domu?
- Dziękuję, wszyscy zdrowi.
Siedzi Szkot i płacze. Przechodzi obok jego sąsiad i pyta się:
- Czemu płaczesz ?
- A bo mi się ząb w grzebieniu złamał ?
- I to taki wielki powód do płaczu ?
- To już był ostatni...
Jak zaczyna się każda książka kucharska w Szkocji?
- "Pożycz jedno jajko i kilo mąki"...
Sopot..
Mandaryna właśnie zakończyła śpiewanie..
publika szaleje:-jeszcze raz, jeszcze raz ,jeszcze raz!...
no dobra to zaśpiewała
Skończyła
publika:jeszcze raz ..
No i tak trzeci , czwarty piąty ...dziewiąty raz...
W końcu już zrezygnowana do publiczności.
- kochani ale ja już nie mam siły śpiewać...
A publiczność: "Śpiewaj! Śpiewaj! Śpiewaj... aż się nauczysz"
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 11
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0
Zarejestrowany: Oct 2009
|
Góral przyprowadził swoja żonę będącą w ciąży na badania okresowe. Lekarz zbadał gaździnę, przyjął honorarium, pożegnał. Do gabinetu wchodzi mąż i pyta o zdrowie żony. Lekarz odpowiada:
- No cóż, u waszej żony jest ciąża pozamaciczna.
Chłop zbladł i nerwowo sięga po portfel.
- Nie trzeba, gazdo, żona już płaciła.
- Panie doktorze, macie tu 1000 zł, i nie mówcie nikomu, że pozamaciczna, bo jeszcze chłopy mnie wyśmieją, żem nie trafił tam, gdzie trzeba.
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 11
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0
Zarejestrowany: Oct 2009
|
Przychodzi Baca do ubikacji. Czeka, czeka, wszystkie kabiny zamknięte.
Zniecierpliwiony, zapytuje:
- Je tam kto?
W odpowiedzi dochodzi go zduszony głos:
- Tu się ni je, tu się sro!
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 11
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0
Zarejestrowany: Oct 2009
|
Wieczorem pod domem bacy słychać głos:
-Baco! Potrzebujecie drzewa!
-Nie! Nie potsebuja!
Baca wyłazi rano na podwórze - patrzy drzewa ni ma...
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 5
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0
Zarejestrowany: Oct 2009
Wiek: 18
|
W samolocie rozlega się przez głośnik:
- Czy wśród pasażerów jest lekarz?
Jeden z pasażerów wstaje i idzie do kabiny pilota. Po chwili z głośnika słychać głos lekarza:
- Czy wśród pasażerów jest pilot?
|
|
|
|
 |
 Odp: Dowcipy Dodawać Swoje :D |
|
|
|
|
Lamka
Postów: 1
Poziom upalenia:

Doświadczenie: abstynent
Spalił:
0 za 0 wypowiedzi
Postawił: 0
Zarejestrowany: Aug 2009
Wiek: 24
|
Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do
skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "Ty", czy "Pan"? Autobus
jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie
do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to,
że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja żona i moja
kochanka. Do mojej kochanki facet jechać nie może, bo ja do niej jadę. Znaczy, że jedzie
do mojej żony. Moja żona ma dwóch kochanków - Waldemara i Piotra. Waldemar jest teraz
w delegacji...
- Panie Piotrze, mógłby mi pan skasować bilet?
|
|
|
|
 |
 |
|
Podobne wątki
|
| Temat |
Forum |
|
mam oryginalne cod waw, ale gdy dodam go do steam'a to i tak musze je z plytka odpalac, moze jakos inaczej dodać je do steam, wpisać cd-key tak jak cs'a? ja dalem tak, tam jest opcja dodaj gre z poza steam, i tak. ale nie wiem cos jest nie tak, a wiec: jak dodać grę?
| Dyskusje, problemy, pomoc odnośnie gier |
|
Jak dodawać zawodników do SmackDown vs. Raw 2010?
| PS3 |
|
Dodawać soje kawały o bacu.
- Ahoj, baco! Co tam robicie?
- A hoj was to obchodzi..
- Baco, czy można tu gdzieś kupić części zamienne do samochodu?
- Zaraz za wioską jest ostry zakręt nad urwiskiem, a części leżą na dole...
| Dowcipy, kawały, anegdoty |
|
Szkola
Lekcja goografi pani stoi przy mapkie i mowi do Jasia
Pani: Chodz pokaz wlochy
Jasiu : A kutasa tez ?
Przychodzi eskimos do baru i mowi:
Eskimos: Poprosze drnika
| Dowcipy, kawały, anegdoty |
|
Tu wpisujemy dowcipy o Jasiu
| Dowcipy, kawały, anegdoty |
|
Chodzi mi o
amxmodmenu --> 9 --> 1 , czyli server commands, w niektórych amxx'ach jest tam kilka komend na resa, pause itd. Aktualnie nie mam żadnej, jak mogę tam dodawać komendy ??
| Problemy i konfiguracja AMXX |
|
Witam! Macie dość dowcipów do czytania? Tutaj macie kilka
do posłuchania!
http://dowcipykondzia.pl/wyslij.php?dowcip=dresy1.mp3
http://dowcipykondzia.pl/wyslij.php?dowcip=informatycy6.mp3
http://dowcipykondzia.pl/wyslij.php?dowcip=zygfryd8.mp3...
| Dowcipy, kawały, anegdoty |
|
Nie mogę dodawać niektórych servów. Klikam add server , paste (czyli wklejam ip) , i add server i w dolnym rogu pisze refreshing list i nic się nie dodaje. Oczywiście niektóre servy mogę dodawać , ale np. taki serv jak Puchatek 4fun seby (ip: 84.38.95.197:27020 może źle) to nie dodaje , a niby...
| Problemy z CS 1.6 |
|
Jakie znacie fajne dowcipy?? :)
Ja zaczne:
Polak rusek i niemiec chcieli przejść granice, ale zatrzymał ich diabeł i mówi:
- Nie puszcze was puki ktoś nie rozsmieszy moje konia.
Wtedy niemiec mówi że pójdzie pierwszy, podchodzi do tego konia i stroi różne miny, koń nic, przyszedł...
| Archiwum forum |
|
Tak Jak Napisałem w temacie mam problem bo niewiem gdzie wgrać mapy mam strasznie mało map... Pomóżcie Ludzie!:PP
| Amx Mod X |

Przeglądasz forum jako gość, zarejestruj się aby uzyskać pełen dostęp do wiaderkowego stuff'u
zalogowani nie widzą reklam
Copyright © 2006-2011 Forum Wiaderko - Counter Strike, gry, programy, muzyka, mp3, filmy, download, rapidshare, pobierz
|