"Niech zjada do Polski i zjada tamtejsze narodowe potrawy" - nie wierzę. Jak takie gówienko, które nie widziało F1 może się wypowiadać o świetnym, rutynowanym zawodniku? Drwi z Niego, a do pięt mu nie dorasta, byłby drugim Pietrowem.- Być może wkrótce będziemy mieli w Formule 1 dwóch rosyjskich zawodników - mówi jeden z najbardziej utytułowanych kierowców z Rosji Aleksiej Wasiljew. Jego zdaniem byłoby idealnie, gdyby w Renault obok Witalija Pietrowa jeździł Michaił Alioszyn. A co z Robertem Kubicą?
Wasiljew w rozmowie z agencją RIA Novosti stwierdził, że F1 potrzebuje rosyjskiego kierowcy. Widzi też szansę na to, by w 2011 roku w najsłynniejszej serii wyścigowej na świecie było aż dwóch zawodników z Rosji.
- Moim zdaniem Michaił Alioszyn ma wszelkie szanse na to, by dostać się do F1 - mówi Wasiljew o zawodniku, który wygrał w tym sezonie World Series by Renault i zapewnił sobie testy w ekipie Kubicy.
- Umiejętności ma wystarczające, potrzebne jest mu tylko wsparcie finansowe. A o ile mi wiadomo, to już pomaga mu "Gazprom". Kto wie, może już wkrótce zobaczymy w F1 dwóch Rosjan? - zastanawia się ceniony kierowca.
- Byłoby idealnie, gdyby obaj trafili do Renault, a stajnia zmieniła nazwę na "Łada" - żartuje Wasiljew. - A co wtedy z Robertem Kubicą? - Niech wraca do Polski i zajada tamtejsze narodowe potrawy - kończy Aleksiej Wasiljew.
Niech sobie go bierze Renault, dostanie kasę i zobaczymy. Jednak nie wierzę w to, bo Eric się wypowiadał, że wokół Kubicy team robią, także nie wierzę w to.









