Znudzony robieniem zdjęć swoim aparatem, a raczej dostępnymi obiektywami (szeroki kąt i portretówka), zapragnąłem stać się jak ninja i doczepić do swojego aparatu jakiś teleobiektyw.
Z pomocą przyszła mi przejściówka M42 do Canona i stary, poczciwy obiektyw Jupiter 135mm/3.5.
Wtedy jeszcze nie miałem (teraz mam) przejściówki z potwierdzeniem Auto Focusa... bardzo to denerwowało, ale udało mi się zrobić kilka udanych(ostrych) zdjęć, w tym jedno poniżej:
Chłopki (i kobieta) nawet nie skumali, że są na celowniku.
Foto pochodzi z mojej strony:
Wakacje w Sopocie. Łowca niecodziennych turystów - Fotografia