Czyli jak wam zleciały tegoroczne wakacje... Bo ja na początek (czyli od daty końca matur) siedziałem w chacie, biegałem, pływałem etc. itd. itp. i dopiero w sierpniu zacząłem pracować w... wydawnictwie książek telefonicznych :D (Na pewno jest ktoś na forum z lubelskiego, który odebrał telefon i usłyszał m.in. info o książce telefonicznej za 34,90 na całe województwo, która wychodzi w listopadzie, a dostawa do domu jest gratis... Taaak, dzwoniłem między innymi właśnie ja). Aktualnie skończyłem tam robotę, czekam na wypłatę i jeszcze chyba spróbuję się na coś załapać na najbliższe dwa tygodnie. A jak wy??



















