Tekst mojej znajomej. Powiedzcie co o tym sądzicie...
Dochodzę dziś tam
gdzie nigdy w życiu nie chciałam stać
Spotykam strach
I nie wiem co mam robić
Nie chce myśleć już tak
I wciąż wierzyć sercem głupim
Chcę by był naiwności brak
Spotykam strach
nigdy nie wrócę do domu
Nigdy nie będę tam
nie powiem nic nikomu
Zeznanie w sercu mam
Nie ucieka, gubie nie jedną z tras
Czy dojdę tam gdzie będzie ten czas
Nie umiem już po prostu tak uwierzyć
Już nie umiem tak grać, wysoko miarą mierzyć
Gdy oglądam mój świat to jedno mam na myśli
Ciągle spotykam strach i na pewno mi się przyśni
Zaglądam dziś
W mej duszy czarną głębie
By zapytać o dni
których w życiu mi przybędzie
Jak potoczy się los
czy znów spotkam go
Będę musiała od nowa
Spokój w sobie budować
Mam taki dzień
że myślę co się dzieje
sprawy te wokół mnie
w sercu głupie nadzieje
Gdy spotykam tu strach
Nie umiem mu zaradzić
Nie wiem jak spłoszyć go
i nigdy nie zobaczyć








