Maciej Skorża w 2007 roku wygrał z Winfriedem Schaferem wyścig o posadę trenera Wisły. Dziś niemiecki szkoleniowiec jest brany pod uwagę jako następca Skorży na Reymonta.
Pozycja Skorży w klubie osłabła po ligowych porażkach (z GKS i Arką po 0:1). Trener najpierw musiał tłumaczyć się prezesowi Ireneuszowi Reszczyńskiemu, przewodniczącemu rady nadzorczej Tomaszowi Turzańskiemu i doradcy Bogusława Cupiała Krystianowi Rogali. Właściciel Wisły z nim nie rozmawiał, bo przebywa w Szwajcarii.
Zwierzchnicy szkoleniowca dotąd nie mieli dla niego żadnej alternatywy i z tego powodu trener przetrwał letnią (klęska z Levadią Tallin) i jesienną (prestiżowe porażki z Legią i Cracovią) burzę. Tamte niepowodzenia kosztowały Skorżę odłożenie rozmów o nowym kontrakcie. Obecny wygasa 30 czerwca tego roku.
Ostatnie porażki spowodowały, że władze rozpoczęły pracę nad planem B, na wypadek, gdyby kryzys zespołu się pogłębił. Skorża wprawdzie wykazuje zdumiewającą zdolność do odradzania drużyny z popiołów, ale to się w końcu po prostu nie uda. Stąd poszukiwania jego ewentualnego następcy. (..)
Jednym z ludzi do wzięcia jest Schafer, który od grudnia nie ma pracy (stracił ją w klubie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich), a w lutym przegrał ze Szwedem Larsem Lagerbackiem rywalizację o fotel selekcjonera Nigerii.









