Download Counter Strike 1.6 Non Steam Zwiń / Rozwiń kategorię

Counter Strike 1.6 Non Steam NAJNOWSZY Counter Strike 1.6 Non Steam do pobrania za darmo
Pobierz Counter Strike 1.6

Ankieta: Czy wierzycie w koniec swiata w 21 XII 2012 ?

Pokaż wyniki od 1 do 16 z 16
  1. #1
    Lamka
    Dołączył
    Aug 2009
    Wiek
    18
    Posty
    19

    Domyślnie Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    Przedwczoraj w TV pokazywali kolejne przewidywanie swiata w grudniu 2010 ziemia przestanie się krecić itp.
    Wierzycie w to ?

  2. #2
    V.I.P. Awatar Ganimadeus
    Dołączył
    Jul 2008
    Wiek
    22
    Posty
    6,590

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    Jasne...

  3. #3
    Banned
    Dołączył
    Dec 2008
    Posty
    1,000

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    Ten termin 2012 to zwykłe kłamstwa... pożywka dla dziennikarzy.
    Wiem, że w 2031 czy 2035 (nie pamiętam dokładnie) ma spaść na Ziemię meteor, który prawdopodobnie zakończy nasze istnienie. Jest jednak duże prawdopodobieństwo, iż "kulka" uderzy gdzie indziej. Ta teoria wg mnie jest najbardziej przekonująca, nawet od teorii Newtona, który wyczytał koniec świata z Biblii.

  4. #4
    Lamka
    Dołączył
    Mar 2010
    Wiek
    23
    Posty
    7

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    mi sie nie chce w te bzdury wierzyć o "przepowiedniach" mialo nie byc roku 2000 :D jak pamietacie gadali o tym i co? jest juz 2010 :D zresztą co ma być to będzię po co to drążyć?a skad mozesz wiedzice czy za chwile jak wyjdziesz na dwor to cie jakis samochod nie potrąci? wtedy juz dla ciebie byl by koniec swiata

  5. #5
    młodszy pro
    Dołączył
    Jul 2007
    Posty
    2,846

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    Cytat Zamieszczone przez ProBots Zobacz posta
    Przedwczoraj w TV pokazywali kolejne przewidywanie swiata w grudniu 2010 ziemia przestanie się krecić itp.
    Wierzycie w to ?
    Użyj wujka google i sprawdź ile już tych końców świata było. Raz nawet zdarzyła się masowa histeria w Europie w przełomie tysiącleci (999/1000) który był rozumiany jako koniec świata. Dla kinematografii to ostatnio jest niezła pożywka. W tej dziedzinie masz multum filmów katastroficznych. Od "Ostatni człowiek Na Ziemii" przez "Ostatni Brzeg" (wersja z 2000r. Oglądałem pierwszy raz jak miałem 11 lat, wywarło na mnie ogromne wrażenie, mimo że to produkcja telewizyjna. Film raczej dla pacyfistów) i "Jestem Legendą" a kończąc na zeszłorocznym "2012". BTW: ile teoretycznie istnieje możliwości, w jakich może nastąpić kres cywilizacji? Epoka lodowcowa, III wojna Światowa, Wybuchy superwulkanów (kaldera pod Yellowstone), Megatsunami i inne duperele. Mnie osobiście nie obchodzi to czy koniec świata zdarzy się w dziś czy jutro czy w innym terminie, bo ludzkość i tak nie ma na to wpływu. W życiu codziennym każdy człowiek może zostać potrącony przez samochód przez swoją nieuwagę, a mimo to na ulicach jest multum przechodniów. Lot samolotem nigdy nie gwarantuje 100% bezpieczeństwa podróży, bo można zginąć w katastrofie lotniczej, a ile milionów ludzi lata samolotami? No właśnie. Gdyby każdy przejmował się tym, co go może zabić na codzień to zapanowałaby globalna paranoja, bo każdy by sobie myślał "tu nie pójdę, bo może mi się stać coś złego". To samo z końcem świata. Po co zawracać sobie głowę tym głowę, kiedy w przeciętnym życiu ma się tyle innych problemów? A koniec jeśli ma być, to będzie a jeśli nie to nie.
    Ostatnio edytowane przez Drill ; 11-03-2010 o 18:47
    Time to say goodbye...

  6. #6
    Lamka Awatar Kalita586
    Dołączył
    Mar 2010
    Wiek
    15
    Posty
    12

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    Ja nie wierze myśle że oni tak muwią żeby nie było EURO 2012 xD
    Pomoglem? Postaw Gibona
    Hidden Content

  7. #7
    Super Mod Awatar ' fil0ne
    Dołączył
    Sep 2007
    Posty
    3,760

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    grudniu 2010 ziemia przestanie się krecić itp.
    o nie :< ! Znów odebrali mi 2 lata z zycia.

    Pamiętam jak w 2000 moj kuzyn chodził cały dzien w garniaku bo gdzieś tam wyczytał że w owy dzień ma być koniec :<


    Dla mnie to zwykła głupota.
    Sympatyczny, Kochający, Umiłowany, Rodak, Wielki, Inteligentny, Empatyczny, Ludzki - po prostu JA!


    Hidden Content

  8. #8
    Lamka Awatar D.B Cooper
    Dołączył
    Mar 2010
    Posty
    21

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    POLECAM CZYTAĆ DO KOŃCA


    Rok 2012


    Swoisty szał ogrania nasze cywilizacje raz na jakiś czas. W zależności od kontynentu czy tez kultury w ramach urozmaicenia swoich frustracji szukamy podstaw do pogrążania się, w znakach na ziemi czy niebie, świadczących o nadchodzącym końcu świata. Ostatnio było millenium, nieco wcześniej obecna histeria 2012 przypadała na 999r, starożytni mędrcy zależnie od stanu gospodarczego czy ruchów społecznych, co jakiś czas grzmieli, że” jeśli nadal kochani poddani będziecie tacy niesforni to mój dobry kumpel Bóg Czegośtam, ostrzegał, że szlag trafi naszą super planetę w przyszłym tygodniu koło południa”, na poparcie kontaktu i ustaleń z Bogiem Czegośtam, po tygodniu zachodziło słonko albo działy się jakieś inne fajerwerki nie do końca zrozumiałe za przeciętnego mądrali tamtej epoki. W ten sposób, władca i jego świta zyskiwali (wedle oczekiwań), spory szacunek a zapewne jeszcze większą trwogą ich darzono, do tego nie trzeba było na jakiś czas używać żadnych argumentów, aby przerażona i zdezorientowana masa wykonywała wszelkie polecenia.

    Te czasy szczęśliwie minęły i teraz masę terroryzuje się tarczami, nitkami gazociągowymi, głowicami atomowymi albo kolejną pandemią czy całkiem nowiutkim nieznanym wiruskiem, o którym nikt nic nie wie, który jest śmiertelnie groźny a na szczepionkę stać mniej więcej 3% społeczeństwa po wcześniejszej wycieczce do Szwajcarii na przykład. Co jakiś czas sam obraz władz państwowych przybiera kształt apokalipsy a jakakolwiek relacja z sejmu daje do zrozumienia, że na bank świat się skończył, my razem z nim, a to, co pokazuje kolorowy ekran to sen z ostatnich minut koszmarnego kataklizmu. Później wstajemy od telewizora i okazuje się, że jednak przetrwaliśmy wieczorne wiadomości mimo. że koszmar trwa.

    I analogicznie przedstawia się sprawa kolejnych zapowiedzi końca świata. Były, są i będą, apokalipsa, jako że homo sapiens jest z natury masochistyczną istotą, wraca jak bumerang żeby dobić gwóźdź do turmy. Należy wspomnieć, że aby być masochistą dobrze tez mieć kupla sadystę. I w taki oto sposób, czerpiące korzyści media i inna swołocz żerująca na podatnych umysłach przeciętnego odbiorcy kreuje wizje nadchodzącej katastrofy, powstają superprodukcje, tysiące pseudonaukowych tez, horoskopy, z godziny na godzinę przybiera to formę, co raz bardziej rzeczywistą, im bliżej daty potencjalnego końca świata tym więcej histerycznych apeli o pomoc, butelek z listami w oceanie i samobójstw. Poza tym, co raz więcej śmiałków, którzy zbijają interes swego życia nie do końca wierząc, że koniec świata nastąpi, ale na wszelki wypadek za drobną opłatą paruset euro oferują schronienie naiwnym.

    Tą metodą cywilizacyjna gierka sado-maso zaczyna być swoistym perpetum mobile. Finałem zuchwałych poczynań znęcających się i ofiar jest błogość oraz ukojenie, kiedy okazuje się, że „no dobra, było fajnie, a teraz wracamy do prozy życia” a oczekiwany, rozpowszechniony, zareklamowany, opakowany i sprzedany koniec świata był tylko niezłym gadżetem urozmaicającym rutynę. 2012 jak najbardziej wpasowuje się w wyżej opisany schemat, im bliżej daty tym więcej publikacji, filmów czy domniemań ukrytych w gąszczu sieci. Kalendarz majów, do tego jakaś kometa czy inne ciało niebieskie, Nostradamus – wszystko to wskazuje w oczywisty sposób, że należy pakować walizeczki i zapowiedzieć się u cioci, która jeszcze co prawda nie jest wielokomórkowcem, nie ma kręgosłupa i nie do końca umie mówić, ale mieszka na jakiej odległej planecie, na której znajduje się absolutne nic i za pewne 2012 i związany z tym koniec świata nie będzie nas tam nękał.

    Druzgocący jest fakt, że dystans do takich prognoz zanika a człowiek gubi się w przekazach, jakie oferują mu media, środki przekazu. W świecie smsów i ogólnie rozpowszechnionego prania umysłów, nie potrafimy weryfikować otrzymywanych informacji. Twierdzenie, że jeśli czegoś czy kogoś nie ma internecie to znaczy, że nie istnieje nabiera przerażającej powagi. Jest jednak problematycznym udowodnienie, że jeśli coś jest w internecie to istnieje w rzeczywistości. Z dnia na dzień po wpisaniu w wyszukiwarkę 2012 mamy co raz więcej publikacji, począwszy od przepowiedni, przez badania naukowe, mapy astrologiczne, życiorysy jasnowidzów, kalendarze majów, zazwyczaj informacje na tych stronach są chaotyczne i tworzone pod wpływem emocji, ale też prowokujące do skrajnych refleksji. 2012 to rok potencjalnego kolejnego końca świata, wspominając milenium wolałabym nie zobaczyć w wiadomościach zbiorowych samobójstw i innych tego typu atrakcji, skoro to nieuniknione to może warto nacieszyć się tym, co mamy, pomyśleć z ulgą, że Kowalski z naprzeciwka pewnie nie zdąży dorobić się nowego auta, że żona zdoła kupić jedyne 15 par nowych butów, co za tym idzie tylko 7 torebek i 6 pasków, że nie będzie już gorszego rządu a siarczysty mróz tudzież jesienną chlapę odczujmy tylko 3 razy. Z serdeczna moją przyjaciółką uznałyśmy, że to całkiem radośnie nieosiągnąć nigdy magicznej trzydziestki i do końca świata być dudziestoparolatką. Brzmi nieźle.


    Kalendarz Majów


    Wiedzę o kalendarzu Majów czerpiemy z częściowo odczytanych hieroglificznych inskrypcji zachowanych na zabytkach kultury materialnej ich cywilizacji oraz z nielicznych zachowanych dokumentów.

    Pierwsze inskrypcje zawierające dane kalendarzowe zapisane przy użyciu Długiej Rachuby pochodzą z okolic końca III wieku – tzw. Stela 29 w Tikál. Najmłodsze znane przykłady stel kalendarzowych to stela z Toniná, w meksykańskim stanie Chiapas i stela z Itzimte na terenie meksykańskiego stanu Campeche.



    Podstawowym dokumentem, będącym źródłem informacji o kalendarzu Majów jest tzw. Kodeks drezdeński, jeden z trzech ocalałych przed zniszczeniem przez hiszpańskich, chrześcijańskich najeźdźców dokumentów, zawierający daty zaćmień Słońca i Księżyca. Majowie obserwowali i notowali także pozorne ruchy na nieboskłonie tych ciał niebieskich oraz planet, które miały dla nich szczególne znaczenie sakralne.

    Data początkowa Długiej Rachuby sugeruje, że astronomia Majów istniała już ponad 3000 lat p. n. e., a być może nawet w dziewiątym tysiącleciu p. n. e., jednak nie zachowały się żadne instrumenty astronomiczne ani zapisy z tamtych czasów.


    Chichén Itzá


    Jest to prekolumbijskie miasto założone przez Majów na półwyspie Jukatan w Meksyku około 450 roku. Największy rozwój datowany jest na X-XI wiek. W wieku XIII miasto straciło na znaczeniu, a w XV zostało opuszczone. Od roku 1924 prowadzone wykopaliska pozwoliły odkryć pozostałości wielu zabytków. Nazwa miasta pochodzi od dwóch świętych zbiorników, przy których zostało ono założone (nazwa Chichén Itzá znaczy Źródła Ludu Itzá). Zbiorniki te zwane cenote służyły od V wieku jako miejsce składania ofiar - Majowie wrzucali rytualnie łamane przedmioty.

    Pierwsze budowle w Chichén Itzá zostały wzniesione około 700 roku (w okresie klasycznym rozwoju sztuki Majów). Prezentują one typowe cechy architektury Majów – są to niskie budynki wznoszone z kamienia o gładkich ścianach. Największe budowle wzniesione zostały w okresie wpływów Tolteków. Powstały w tym czasie: największe na terenach Mezoameryki boisko do gry w pelotę (o długości 150 m), El Castillo – świątynia Kukulkana (Świątynia Zamek), Świątynię Wojowników (Templo de los Guerreros), grupę Tysiąca Kolumn i Świątynię Jaguara.

    W 1988 roku stanowisko archeologiczne w Chichén Itzá wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO, zaś 7 lipca 2007 obiekt został ogłoszony jednym z siedmiu nowych cudów świata.


    Przepowiednie Nostradamusa


    Nostradamus - Michel de Nostredame

    We Francji, grudniową porą roku 1503 przyszedł na świat człowiek, którego odkrycia nasyciły trwogą i niepewnością społeczeństwa całego świata, a interpretacje jego teorii, mimo, że liczne i różniące się od siebie, zawsze skłaniały do poważnych refleksji związanych z losem świata. Nostradamus, o którym mowa jest jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci związanych z szeroko pojętym wizjonerstwem. Działania Nostradamusa były jednak na tyle wyważone i nieinwazyjne, że, mimo iż nietypowe na swój czas, okazały przepustką do sławy i wielkiej popularności wśród elit rządzących. Nostradamus był dzieckiem o wyjątkowych zdolnościach, inteligentnym, spostrzegawczym oraz konsekwentnym w nauce. Swój rozwój koncentrował na medycynie. Przez nietypowe metody leczenia, oraz liczne teorie sprzeczne z ówczesnymi wyobrażeniami jego droga ku karierze medycznej była utrudniona. Finalnie zyskał rozgłos na tyle duży wśród swoich pacjentów, że nie było możliwość dalej zaprzeczać jego umiejętnościom, ponadto Nostradamus oddany był astrologii. Głownie dzięki temu zajęciu jego popularność jest nadal tak aktualna. Jego jasnowidztwo wiążę się często z nieodgadnioną umiejętnością obserwowania ruchów gwiazd. Wiadomym jest, że Nostradamus obserwując niebo był w stanie określić, co miało miejsce a nastąpi w przyszłości. Jego proroctwa są odczytywane na wiele sposobów, interpretacja Centurii (rymowane czterowiersze pracowicie zapisywane od czasu narodzin pierwszego syna Nostradamusa), bywają entuzjastyczne i uważane za bezpodstawne brednie.

    Istotą obecnych dyskusji na temat proroctw jest interpretacja kolejnych znawców zagadnienia. Według samego Nostardamusa –klucz do rozumienia Centurii zawarty jest we fragmencie:

    „Niech ci, którzy czytają ten wiersz, rozważą jego treść, Niech pospólstwo i niewykształceni zostawią go w spokoju, Wszyscy oni - głupi astrologowie i barbarzyńcy - niech trzymają się z daleka, Ten, który czyni inne rzeczy, niech będzie kapłanem rytu.”

    Wieszcz-wizjoner daje do zrozumienia, że jego twórczość zrozumieć mogą jedynie osoby wykształcone, inne strofy dają nadzieję, że prawda zawarta w jego dziele odkryta będzie przed rokiem 2050. To, co zniechęca badaczy to niezgodność w czasie potencjalnych proroctw. Rok 1999 miał być czasem kataklizmu, inwazji islamu na świat, dziejowych zmian zakończonych najgorszym. I tak, jak niektóre przepowiednio dość swobodnie można dopasować do faktów historycznych, zakładając, że jest się entuzjastą jasnowidztwa, tak wizja roku 1999 nie do końca była trafiona. Nie należy może nad tym ubolewać, warto jednak zauważyć, że przepowiednie są kwestia wyjątkowo delikatną i zależną od wielu czynników. Wielu znawców analizując teksty dotyczące roku 1999 było przekonanych o kataklizmie niebotycznych rozmiarów, swoistej apokalipsie, te wnioski były odczuwalne bardzo silnie wśród ludzi nawet niezainteresowanych jasnowidztwem, astrologią czy samym Nostradamusem. Paranoja jednak nabierała na sile a jej skutki były tragiczne. Tragiczne w wymiarze bardzie jednostkowym niż światowym. Ustalanie działań przez sekty, których przywódcy często nie mają odpowiedniego wykształcenia, wiedzy pozwalającej interpretować dzieła jasnowidzów są przyczyna masowych samobójstw, czy też symbolicznych mordów. Nie jest to kataklizm, który mógł mieć na myśli Nostradamus jednak jest to sytuacja nie mniej poważna. Problemem odwiecznym w interpretacji tekstów ( nie tylko wspomnianego jasnowidza, ale generalnie tekstów z przeszłości), jest problem przekładu na konkretny język, oraz dostosowanie archaizmów do obecnego rozumienia treści. Jest również typowym, że teorie naukowe, zatem przypuszczenia, niemające dowodów są przechwytywane przez społeczeństwo jako pewnik a w związku z tym czynione są bezpodstawne przygotowania do zdarzeń, których istnienie ni jak nie jest pewne. Przepowiednie Nostradamusa jako jedne z nielicznych bardzo częstą doskonale komponują się z historią, dlatego też zdobyły tylu zwolenników. W tym miejscu należy jednak przypomnieć o faktach z życia wybitnego francuza.


    Od najmłodszych lat inteligencja chłopca nie umykała ani rówieśnikom ani opiekunom, wiedza, której łaknął była przez niego przyswaja i stosowana w praktyce. Doświadczenie pojawiające się z wiekiem nadawało jeszcze więcej siły rozumowi wieszcza. I należy tu postawić pytanie, czy tak inteligenta, światła jednostka, do tego konsekwentnie wprowadzająca w życie swoje kontrowersyjne plany nie mogła po prostu bawić się słowem, i w bardzo przemyślany sposób nadawać mu tysiące interpretacji. Potwierdzonym jest to, że rozumienia tekstów bywają skrajnie różne, w zależności od autora tłumaczeń oraz czasu, kiedy były przekładane. W obecnych czasach mam doskonałą świadomość jak wiele można zdziałać słowem nie podając konkretnych przyczyn czy skutków. Począwszy od obecnej wszędzie reklamy, przez politykę do wróżb. Postacie inteligentne z darem dyplomacji, niewiarygodna umiejętnością władania słowem potrafią przekonać do siebie tłumy, które nie są nawet świadome w jakim kierunku podążają.

    Do proroctw Nostradamusa, do których instrukcja autora jest dość jednoznaczna - „Niech pospólstwo i niewykształceni zostawią go w spokoju” – może należy podjeść jeszcze inaczej. Jeśli oświecony naukowiec, astrolog, matematyk, lekarz sugeruje, że jego dzieło nie jest proste, a proste interpretacje będą błędne, może prawda tkwi w wyjątkowo naukowym odczytaniu symboli zawartych w Centurii. Być może tyle nieścisłości pojawiających się przy wyjaśnianiu znaczeń wierszy ma związek z niedoskonałą jeszcze nauką, być może należy odrzucić jakiekolwiek przypuszczenia związane z proroctwami, a jedynie na bazie słów i ich symboli z widzą, której możemy obecnie jeszcze nie posiadać, wprost wyczytać przesłanie Nostradamusa. Szukanie w teraźniejszości czy przeszłości zdarzeń, które po prostu pasują do zdań tego wybitnego człowieka wydaje się nieporozumieniem. Takie działanie pozwala nam dopasować do jednego czterowiersza tysiące zdarzeń. A prawdopodobieństwo, że akurat to jedno jedyne jest właściwe nie ma jeszcze żadnego uzasadnienia naukowego. Wynika wiele sporów w związku z interpretacją związanych z kojarzeniem tekstów na równie z astrologią, magią, numerologią, matematyką, symboliką etc. jednak nie ma wspólnego mianownika między tymi poglądami, i tu wydaje się ciekawym szansa zrozumienia tekstu przed 2050r. Szczęśliwie zakładając, że szansa ta nie nastąpiła w wyniku z zsumowania liczb:, 2+0+5+0 czyli w 7 wieku. A może tez siódmego dnia stworzenia ziemi, czy też w siódmym roku życia siódmego monarchy Francji. A może w tramwaju linii 7, o 7 rano w sobotę. Bardzo łatwo nie będąc przygotowanym naukowo do interpretacji, korzystając z własnej, nie zawsze szeroko rozwiniętej wiedzy jesteśmy gotowi oceniać treść i wydawać ostateczne opinie. W związku z tym, że mamy jednak nieco czasu, może z ostatecznym rozumiem dzieł Nostradamusa wstrzymajmy się, uzbrójmy w cierpliwość i wiedzę a dopiero mając ku temu podstawy zacznijmy dowodzić, że już „WIEMY"


    Cywilizacja Majów


    Majowie byli twórcami wysoko rozwiniętej cywilizacji, której początki sięgają lat 400 p.n.e.–250 n.e., wg chronologii przyjętej dla kultur Mezoameryki. Okres wczesnoklasyczny (250–400 n.e.) charakteryzowało powstawanie miast (m.in. Tikal oraz Uaxactún) spełniających funkcje sakralno-administracyjnych, z monumentalnymi zespołami architektonicznymi. W okresie średnioklasycznym wystąpiły lokalne kryzysy polityczne, w konsekwencji których w okresie późnoklasycznym rozwinęły się style regionalne w architekturze i sztuce, a cywilizacja Majów osiągnęła swe apogeum. Pod koniec tego okresu w rejonie centrum doszło do załamania rozwoju cywilizacyjnego i opustoszenia miast.

    W okresie poklasycznym wczesnym (900–1200) pn. część Jukatanu znalazła się pod silnym wpływem kultury Tolteków ze środkowego Meksyku; najważniejszym miastem regionu pn. stało się Chichén Itzá; ok. 1200 utraciło ono supremację na rzecz Mayapán. Okres poklasyczny średni (1200–1450), trwający do upadku Mayapán, był okresem dekadencji i tarć politycznych między zwaśnionymi rodami arystokracji, władającymi licznymi, stosunkowo niewielkimi państewkami. Okres poklasyczny późny zakończył się wraz z podbojem hiszpańskim w XVI w., ale ostatnie niepodległe miasto-państwo Majów, Tayasal na jeziorze Petén Itzá w Gwatemali, zostało zdobyte dopiero w 1697r.


    Film „2012”


    Listopad w Polskich kinach przyniesie ze sobą najnowszą produkcję amerykańskiej kinematografii - "2012". Tak jak przywykliśmy kino rodem z USA to kino akcji, efektów specjalnych i wykrwawiających się postaci. Tym razem poza tymi stałymi elementami możemy dodać jeszcze równie typową fabułę – na pierwszym planie nieunikniona katastrofa. Naukowcy obserwujący Słońce dowodzą, że następujące tam zjawiska będą miały bezpośredni i nagły wpływ na dzieje Ziemi. Dowiaduje się o tym Prezydent USA, i w 2010 przenosimy się na szczyt państw G8 do Hiszpanii gdzie mądre głowy dyskutują, co zrobić, kiedy nic zrobić się nie da. Decyzje podjęte na owym spotkaniu nikogo nie zaskakują – Ci, którzy mogą sobie na to pozwolić, na „kosmicznych Arkach Noego” opuszczą miejsce zagłady, Ci, którym brakuje gotówki zostaną pochłonięci w niebyt. Oczywiście wizja wakacji poza Ziemią jest uzasadniona powrotem a następnie odbudowanie dawnego ładu. W tym samym czasie możemy podziwiać piękne widoki Tybetu, gdyż tam budowane są przedziwne zapory mające uchronić mnichów przed kataklizmem. A podczas tsunami, potopu, i trzęsienia ziemi, kiedy okazuje się, że tamy jednak nie do końca sobie radzą tybetańscy mnisi kontratakują konkurencyjnymi do amerykańskich niesamowitymi arkami i w przeciwieństwie do mądrych głów ze szczytu G8 dają możliwość ucieczki niezależnie od stanu majętności.

    2012 - trailer

    2012 film - trailer

    Największym atutem owej produkcji jest to, że jeszcze nikt nie nazwał jej kinem awangardowym, a skrajnie niewielu pokusiło się o określenie go ambitnym. Amerykańscy spece od reklamy nie ukrywają, że ów niskobudżetowy film po prostu ma za zadanie zarobić. Mimo, że oddana publika Ronalda Emmerich’a wskazuje na dziesiątki błędów i we wcześniejszych jego produkcjach i w obecnej nie bardzo wpływa to na oglądalność amerykańskiej szmiry. Co raz częściej obecny temat końca świata, kalendarza Majów itd. pozwolił autorowi stworzyć kolejny koszmarek wielkiego ekranu, w którym nie ratuje ogólnego odczucia ani gra aktorów ani efekty. Dla stałych wielbicieli obsady (John Cusack, Amanda Peet, Danny Glover, Thandie Newton, Oliver Platt, Chiwetel Ejiofor oraz Woody Harrelson), będzie to kolejna okazja, aby zagrać w grę „wyłap błąd”, ta sama gra może być śmiało zastosowana w kwestii montażu. Jeśli są wokół nas wielbiciele wyłapywania błędów w twórczości niskobudżetowej ‘ made in USA’- szczerze polecam, jeśli ktoś lubi aktywna formę wypoczynku z popcornem i colą u boku oraz piskami nieokiełznanych nastolatek również się nadaje, jeśli ktoś jednak przepada za czerpaniem walorów estetycznych, a nawet pokusić się może o refleksje po projekcji, nie mówiąc już o uczuciu głębszego śladu w jego psychice po przyswojeniu obrazów, niech usiądzie w kapciach z herbatą przed TV i skorzysta z powtórek kultowych obrazów obejrzanych już po „n” razy tudzież jeśli potrzeba mu mocnch emocji niech przypomni sobie „Czas Apokalipsy” – na pewno będzie to wieczór mniej stracony niż ten poświęcony wyczynowi Emmerich’a. A zakładając, że nasz koniec jest rychły nie traćmy czasu.


    Apokalipsa


    Terminy znany każdemu przeciętnemu człowiekowi, już w najmłodszych latach szkoły podstawowej pojęcie opisywane zarówno na lekcjach religii jak i języka polskiego. Są tacy, którzy zanim jeszcze poszli do szkoły usłyszeli wracając z młodzieńczych zabaw w błocie czy na drzewie od swoje babci „ Toż to apokalipsa”. Apokalipsą zwykliśmy nazywać katastrofę tragiczną w skutkach dla całej ludzkości, ale z czasem słowo to nabrało bardziej codziennego znaczenia. Apokalipsa jest istotą wielu książek, filmów a nawet utworów muzycznych. I jest nią nie od dziś, historia „apokalipsy” można powiedzieć jest tak długa jak długa jest historia człowieka.

    Warto, zatem przypomnieć czym jest owo zagadnienie, wg encyklopedii tłumaczy się następująco: „utwór, którego tematem jest prorocza, zwykle pełna grozy wizja przyszłości, szczególnie czasów przed „końcem świata”. Utworem najbardziej znanym, szczególnie w kulturze chrześcijańskiej dotyczącym wspomnianej tematyki jest Apokalipsa św. Jana, księga Nowego Testamentu opisująca zagładę ludzkości. Niechybny koniec cywilizacji, proroctwo pochodzące z objawienia, jest tu przedstawione za pomocą wielu symboli. Apokalipsa w każdej formie bogata jest znaczenie ukryte, treści nieinterpretowane wprost. Objawienie Jana to opis rzeczywistości tuż przed katastrofą, specyficzną atmosferę podkreślają smoki, potwory, metaforyczne określenia, liczby, których interpretacji można się pokusić znając genezę ich znaczeń. Musimy pamiętać, Apokalipsa św. Jana ma charakter przede wszystkim religijny, a symbole w niej zawarte nawiązują do kultury chrześcijańskiej. Interpretacja tego utworu, może być zatem tłumaczona wraz z ogólną wiedzą zawartą w Biblii, jako spójna jej całość. Biorąc jednak pod uwagę, że jest objawieniem, zatem dziełem osoby natchnionej piszącej po wpływem uniesienia, ciężko łączyć ją z dziełem konsekwentnie pisanym, jakoby dokumentującym początki chrześcijaństwa. W takim wypadku Apokalipsa, to zbiór opisów, symboli, których znaczenia należy szukać w wielu źródłach, których znaczeni e może być szeroko wykraczające poza ramy samej religii. Patrząc na kolejne plagi zawarte w Objawieni św. Jana nawet niewierzący i niespecjalnie znający chrześcijańskie dogmaty człowiek czuje całkiem uzasadniona trwogę. Księga nie szczędzi opisów drastycznych. Anioł, siódmy z resztą - ostatni, dmie w trąbę, na ziemię schodzi Bóg, na niebie pojawia się brzemienna kobieta, na której niemowlę czeka u jej stóp smok. Czeka, aby pożreć. Szczęśliwie dziecko jest uratowane, trafia do Stwórcy, smokiem zajmuje się w tym czasie Archanioł Michał, mimo usilnych prób Smok przejmuje władze na świecie, dalej oddaje on panowanie Bestii, która pochodzi z głębin morza, proroctwo dalej mówi, że na domiar złego pojawia Fałszywy Prorok a ten, kto mu uwierzy będzie potępiony na wieki. Ostatecznie na ziemie ma zejść człowiek, który to dokonać ma makabrycznych czynów, na Bestii pojawi się Wielka Nierządnica, a przed nią siedem plag. To bardzo krótkie i lakoniczne streszczenie tylko fragmentu Apokalipsy św. Jana brzmi jak scenariusz filmu saince-fiction albo horroru. Powstało wieki temu na jego bazie można zebrać tysiące przekazów literackich jak i dzieł sztuki głębiącej ten sam temat. Temat ostatecznego zniszczenia świata, finalnej zagłady ludzkości. Niewiele jest tak fascynujących człowieka zagadnień jak jego własny upadek. Upadek jednostki jak ogółu świata ludzkiego. To, co niewiadome od zawsze napawało grozą, budziło lęk, ale było także podstawą niesamowitych imaginacji, projekcji, na które może zdobyć się tylko istota o wielkiej wyobraźni. Apokalipsa jest obecna w obrazach czy grafikach każdej epoki, z mniejszym czy większym nasileniem artyści podejmowali temat „końca”, a ich wyobrażenia nie były w najmniejszym stopniu delikatniejsze od tych zawartych w tekście Nowego Testamentu. Szkaradne stwory, krew, robactwo, szkielety, gnijące mięso, nieokreślone maszkary, walka, choroby to tylko ta część, którą da się opisać, są jednak takie obrazy, dla których słowniki jeszcze nie znalazły odpowiednich pojęć.


    Apokalipsa jest też przyjętym ogólnie synonimem trwającego, całkowicie realnego zła naszej rzeczywistości. Rzeczywistości historycznej, w której zawierają się wojny, rewolucje, masowe zagłady i wszelka krwawa walka. Poprzez dobitne powiązanie tego jak ludzkość sama się krzywdzi z tym, co opisane w proroctwie, św. Jana, przywykliśmy do ‘codziennej apokalipsy’. Frazeologia tego słowa nabiera coraz różniejszych znaczeń. Nie wahamy się użyć słów apokalipsa w kontekście II wojny światowej, a skoro po tak niewyobrażalnie potwornym wydarzeniu nadal istnieje ludzkość, to ta ostateczna apokalipsa nie nadeszła, zatem jej destrukcyjna siła jest obrazem ni e do opisania. Mimo to cały czas nurtuje pisarzy, malarzy czy muzyków to, czym jest to zło absolutne będące zakończeniem naszego świata a byc może przepustką do kolejnego. Dla niektórych jest to kolejny termin kultury chrześcijańskiej, który ma wzbudzać szacunek poprzez strach. Strach do boga, do siebie wzajemnie do tego, co nieodkryte. Jest niezaprzeczalną cechą wielu religii, że właśnie taką metodą zdobywały sobie wiernych. Jakkolwiek interpretować wszelkie spisane apokalipsy, dosyć przerażającą wizję naszego świata można stworzyć. Nasilające się kataklizmy, których człowiek nie jest w stanie przewidzieć ani bronić się przed nimi, wrogość i ciągła gotowość do walki zbrojnej setek państw, nieumiejętność szanowania tego, co tworzyliśmy przez wieki, wszystko wydaje się jasnym nawiązaniem do złowieszczego proroctwa. Człowiek jest istota rozumną, zatem, bestie i maszkary, jeźdźcy na koniach dokładnym ich rozumieniu raczej mu nie zagrażają jednak należy zastanowić się na ile Apokalipsą można nazwać ludzką żądze absolutnego panowania i kierowania losem bez konkretnego planu na przyszłość cywilizacji. Być może zbliżającą się Apokalipsą jest zatracenie w morderczej gonitwie zupełnie bez celu.


    Koniec świata


    Końcem świata możemy nazwać zapadła wiochę, z trzydziestoma mieszkańcami gdzieś na odległym zakątku świata, gdzie tak naprawdę nikt nie był, ale słynny przewodnik gwarantuje co innego. Koniec świata dla niektórych to niezdana matura tudzież inne fiasko edukacyjne. Jeden z końców świata mojej matki nastąpił, kiedy przefarbowałam włosy. Takich końców świata mamy dzień w dzień tysiące, każdy ma swój mały koniec świata, taki nieco większy, czasem prywatną katastrofę i wtedy koniec świata należy rozumieć w sposób poważny. Dla dziecka końcem świata może okazać się brak możliwości pożarcia kolejnego opakowania chipsów, dla nastolatki nieodwzajemniona miłość, później brak pracy jest końcem świata, śmierć bliskiej osoby, własna starość również bywa końcem świata. Jednak tak rozpatrywany koniec jest bardzo osobistym przestawieniem tematu, jest bardzo względny i delikatny, a każdy z nas decyduje czy nastąpił czy to tylko jego zapowiedź.

    Czym zatem będzie całościowy, uniwersalny koniec świata? Skoro Apokalipsa jest symbolicznym proroctwem, to może koniec świata powinniśmy uznać za kolejne rzeczywiste upadki natury i cywilizacji tragiczne w konsekwencjach dla całego życia na Ziemi. Koniec świata według wielu cywilizacji już nastąpił bądź nastąpi w niedalekiej przyszłości, tak jak w 1999 swoista paranoja opanowała świat tak teraz, kiedy nieuchronnie zbliżamy się do roku 2012 napięcie i niepewność związana z końcem świata wzrasta. Jedna z interpretacji kalendarza Majów oraz kodu „Biblii” daje dowody, że koniec naszej cywilizacji nastanie właśnie 2012. Problemem może być tylko dokłada data, ale czy przy takim wydarzeniu miesiąc do przodu czy wstecz ma jakieś znaczenie? W każdym razie znawcy kodu Biblii, (izraelscy naukowcy), już w 1994 wyczytali z wierszy Pisma Świętego przepowiedź II Wojny Światowej, masakrę w Hiroszimie czy genialne odkrycia Einsteina. Zakładając, że właśnie te zdarzenia znawcy zauważyli „między wierszami” „Biblii” a teraz zakładają, kolejną informacja jest koniec świata w 2012 powinniśmy im wierzyć. Pytanie tylko na ile ich interpretacje tego tekstu literackiego jest poparta jakimś dowodem. Kolejne skomplikowane obliczenia badaczy dowodzą, że koniec nastąpi, kiedy, nie będzie następcy papieża. Dla osoby żyjącej w kraju gdzie formalnie 90% społeczeństwa to katolicy nie mogę nawet gdybym bardzo pragnęła dopuścić do myśli, że kiedykolwiek zabraknie papieża. Jednak badacze, dowodzą, że tak nastąpi. Wydaje się jedynie nieco zniechęcającym absolutny brak do konkretnych liczb, podstaw, tez i ich dowodów, bardzo ciężko odkryć stricte naukowe prace dotyczące tych twierdzeń. I tak jak tu można polemizować tak naukowe badania z 2001r dają do zrozumienia, że zagrożenie istnieje w postaci asteroidy nazwanej 2001 YB5. Astronomowie sklasyfikowali nowe odkrycie, jako niebezpieczne, ponieważ w razie zmiany kierunku swojego biegu może bezpośrednio zagrażać ziemi. I tu nasuwają się obrazy rodem z książek o kosmosie, wybuchach, statkach kosmicznych i ewakuacji na inne planety. Tylko mimo tego naukowo przecież udowodnionego zagrożenia nie widać specjalnego przejęcia tym faktem ze strony rządów państw wiodących czy nawet niewiodących. Czy gdyby katastrofa była faktycznie realna, nadal dyskutowalibyśmy o wizach do USA, konfliktach zbrojnych na wschodzie czy głodzie w Afryce? Mając wizję rychłego zderzenia z meteorem, zatem, sytuacją, której konsekwencje dla ludzkości są średnio przewidywalne, wydawałoby się, że mądre głowy rządzące powinny w pierwszej kolejności zająć się przygotowaniem obywateli do tej sytuacji, zabezpieczeniem tego, co da się zabezpieczyć i z innymi mądrymi głowami starać się przewidzieć co będzie do zrobienia po wizycie tego meteoru na naszej planecie. Jakby nie patrzeć być może jest to nietypowy, ale jednak obowiązek władz. Ale w tym temacie cisza i nie ma ogólno światowej, a nawet europejskiej partii przeciwdziałania katastrofom kosmicznym. Zatem można zakładać, że przywódcy państw mają już swoje własne wykupione planety z basenem i jacuzzi, a w najgorszym wypadku bunkry nieopodal swoich rezydencji, albo też można pokusić się o tezę, że odkrycie badaczy jest na tyle jeszcze nieokreślone a jego wpływ na naszą planetę niepewny, że po prostu nie ma potrzeby przejmować się bardziej niż przeciętnie. Pomijając tak nietypowe prognozy możemy liczyć jeszcze na całkiem popularny – wszak opisywany wielokrotnie w pracach naukowych ostatnich lat – potop. Efekt cieplarniany, o którym słyszymy cos raz częściej i coraz groźniej gwarantuje nam w niedalekiej przyszłości nie lada problem. Obecne doskwierający światu problem braku wody zmieni się w skrajnie odwrotną sytuację. Topniejące lodowce schowają Bangladesz, Szczecin czy Gdańsk a nawet Nowy Jork. Poza Efektem cieplarnianym za tą tezą przemawiam wspomniany wcześniej kod biblijny – wskazując rok 2012 jako najwłaściwszy czas katastrofy.

    Najbardziej przemawia do sceptyków czarnowidztwa powiększająca się elita. Elita państw, które jednym skinieniem palca zamienić mogą w pył znaczną powierzchnię ziemi. I w tym wypadku nie ma co liczyć na proroctwa, przesłanki naukowe, tezy czy inne nie do końca pewne poglądy tylko należy wierzyć w ludzki rozum na tyle na ile się da. Realnym zagrożeniem jest użycie argumentu w negocjacjach międzynarodowych, który zdmuchnie rywala a przy tym kilka państw sąsiednich. I to nie żadna magia tylko zwykła ludzka natura, która bywa jeszcze mniej przewidywalna niż ta, która dzieli się z nami różnymi klęskami żywiołowymi. Optymistycznie patrząc na koniec świata należy sobie powiedzieć, wprost, że „wszystko mija nawet najdłuższa żmija” (jak mawiała moja babcia), dalej optymistycznie patrząc, skoro ma minąć i nie mamy na to specjalnie wpływu, wydaję się niezłą wizją spędzanie swoich ostatnich lat w stanie wzmożonej beztroski lub chociaż nie stwarzanie sobie większych problemów niż te dotychczasowe. Każdy miewa od czasu do czasu swój mały koniec świata, zatem ten wielki, ogólnoświatowy można by uznać za wielkie połączenie, a wiadomo, że w „kupie raźniej”.

  9. #9
    Spamer Awatar lovelaspl
    Dołączył
    Oct 2009
    Posty
    128

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    " POLECAM CZYTAĆ DO KOŃCA "

    Nie mam co robić tylko te durnoty czytać...
    Jeśli ma być koniec świata, to po co to drążyć ... ?

    Wole żyć w niepewności

  10. #10
    Lamka Awatar Viler
    Dołączył
    Jul 2009
    Wiek
    15
    Posty
    16

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    Po co to czytać , jak ma być to będzie ... Nie wierze w te bzdury .. ;P

  11. #11
    młodszy pro
    Dołączył
    Jul 2007
    Posty
    2,846

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    Cytat Zamieszczone przez D.B Cooper
    Amerykańscy spece od reklamy nie ukrywają, że ów niskobudżetowy film po prostu ma za zadanie zarobić
    Z wikipedii o budżecie filmu "2012":
    Budżet $260 mln
    D.B Cooper, fajne pierdoły nam tutaj wklejasz.
    Time to say goodbye...

  12. #12
    Starsza lamka Awatar madafakaxd
    Dołączył
    Feb 2010
    Posty
    88

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    jak mi w budzie zachowanie obniżyli to mama krzyknęła ` Koniec Świata z tobą !!!!`

    I nadal żyje :D
    ~Od odległych gwiaazd. Od odległych gwiazd przez dżungle Afryki po las Syberii. Od wielkich miast do Europy Peryferii~

  13. #13
    Spamer Awatar kondrat_xD
    Dołączył
    Jun 2009
    Wiek
    20
    Posty
    147

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    Koniec świata ! Naoglądaliście się filmów SF
    Zapraszam na Hidden Content i Hidden Content WBIJAC

    Jeśli ci pomogłem aby się odwdzięczyć postaw gibona !

  14. #14
    Spamer z doświadczeniem Awatar manian16
    Dołączył
    Mar 2010
    Wiek
    17
    Posty
    228

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    końcem swiata jest dla każdego dzień własnej śmierci ...

  15. #15
    Starsza lamka
    Dołączył
    Apr 2010
    Posty
    60

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    Mniej wiecej co pare lat ktos wyskakuje z newsem, ze za niedlugo bedzie koniec swiata, pamietam panike z 2000, i jakos nic sie nie stalo, nie wiem po co, cos takiego wymyslac

  16. #16
    el Wymiataczos Awatar Szantu
    Dołączył
    Oct 2009
    Posty
    761

    Domyślnie Odp: Kolejne Informacje o Koncu Swiata w 2010

    Człowieku nikt nie wie i nie przewidzi kiedy będzie koniec świata oprócz Boga. Koniec świata może być nawet za 2godz.
    Wiesz dlaczego majowie przewidzieli koniec świata na 2012 rok ? Było przebiegunowanie ziemi co dało skutek, że zniknęła im gwiazda polarna, że tak powiem z oka widzenia i buch wyszło na 2012 ale to nie oznacza, że będzie koniec świata akurat w tym roku, ponieważ oni po prostu nie wiedzieli co się stało z tą gwiazdą i tyle. Druga kwestia jest taka, że akurat w 2012r. mają być najaktywniejsze wybuchy na słońcu(co jest prawdą) ale tak samo nie ma powodu do strachu, ponieważ dzieje się to podajże co 7 lub 12 lat więc nie ma powodu do obaw moim zdaniem. A nawet, nawet gdyby koniec świata był w 2012 roku to co? Co zrobisz schronisz się? Co Ci to da, że będziesz znał nazwę, jak nie będziesz w stanie nic zrobić.

    Pozdrawiam Szantu

Podobne wątki

  1. kolejne TK i TA
    Przez ~ghana. w dziale Bany TP
    Odpowiedzi: 30
    Ostatni post / autor: 09-01-2011, 07:03
  2. Bao Xishun - najwyzszy czlowiek swiata?
    Przez waco94470 w dziale Nauka, ciekawostki
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 16-07-2010, 14:18
  3. Kolejne dzieci na gg -.-
    Przez JemChleb :D w dziale Śmieszne zdjęcia, obrazki
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 28-08-2009, 23:51
  4. Kolejne dziecko...
    Przez JemChleb :D w dziale Śmieszne zdjęcia, obrazki
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 02-07-2009, 21:35
  5. Kolejne dwa laye
    Przez hRs w dziale Prace graficzne do oceny
    Odpowiedzi: 11
    Ostatni post / autor: 26-04-2009, 23:24
  6. najwiochmenska mapa swiata
    Przez smulek w dziale Gotowe mapy i mappacki do Counter Strike
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 13-01-2009, 19:23
  7. Kolejne Propozycje:D
    Przez bluSkay.aka w dziale Archiwum forum
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 18-09-2008, 16:48
  8. Kolejne proźby i pytania :)
    Przez PogromPL w dziale Amx Mod X
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 16-12-2007, 13:56
  9. Kolejne pytanie
    Przez dendi w dziale Instalacja serwera HLDS Counter Strike 1.6
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 08-11-2007, 19:11

Odwiedzający znaleźli tę stronę szukając:

naukowcy o koncu swiata

astrologowie o koncu swiata

magazyn polityka o koncu swiata

naukowe badania konca swiata

plagi przed koncem swiata

wiadomosci o koncu swiata 2012

wiadomosci o koncu swiata w 20121roku

naukowcy i archeologowie o koncu swiata

wiadomosci o koncu swiata

nasa i naukowcy o koncu swiata

badacze o koncu swiatA

najnowsze wiadomosci o koncu swiata

nowe odnaleziska zwiazane z koncem swiata

informacje o końcu świata

przesłąnki o końcu świata

księga ezechiela o koncu swiata

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •