Dużo osób tutaj w artykułach czy też na forum, wypisywała różne bzdury na temat rzekomej śmierci autora filmiku samolotu w Smoleńsku.
Małe sprostowanie dla wszystkich którzy wciąż w nią wierzą, Andriej żyje i ma się dobrze.

Po wczorajszej wiadomości skontaktowaliśmy się za pomocą Forum Smoleńsk z osobą, która twierdzi, że autorem filmu jest jeden z pracowników centrum samochodowego znajdującego się nieopodal miejsca katastrofy (pewnie dlatego tak szybko się tam znalazł).

Użytkownik Aml pisze w odpowiedzi, że autor filmu żyje do dziś i nic mu się nie stało.

Sprawa jest więc wyjaśniona, a informacja o śmierci Andrieja Mendiereja okazuje się internetową plotką, którą niniejszym dementujemy. Wszystkich, którzy zostali wprowadzeni w błąd, przepraszamy i pragniemy zwrócić uwagę, że dzięki naszym działaniom sprawa została szybko wyjaśniona.


Źródło: Wolne Media Wiadomości ze świata Autor filmu nie został zabity – to była plotka