Witam.
Z góry uprzedzam, że jestem typową humanistką i prawie w ogóle nie znam się na technicznych sprawach związanych z komputerem. Proszę więc o wyrozumiałość i w miarę łopatologiczne tłumaczenie co i jak. :)
Otóż, nagle zaczęły mi wyskakiwać okienka z centrum zabezpieczeń windows o rzekomych wirusach atakujących mój komputer. Oczywiście jedyna możliwa opcja to zainstalowanie (odpłatnie) oprogramowania. Nie mogę wejsć na żadną stronę, nawet google czy pajacyk są "potencjalnie niebezpieczne". Nie potrafię tego wyłączyć... Męczę się z tym cały dzień, szukam w internecie rozwiązań, ale nic nie pomaga. W "narzędziach systemowych" patrzyłam, jest teoretycznie wyłączone zarówno centrum zabezpieczeń jak i zapora. A mimo to komunikaty wciąż wyskakują... w końcu uruchomiłam operę w "środowisku izolowanym", dobre chociaż to, bo mogę szukać rozwiązania, ale na dłuższą metę wątpię, żeby się sprawdziło, chociażby z takiego powodu, ze nie działa dźwięk. No i te wyskakujące co chwila okienka doprowadzają człowieka do szału.
Bardzo proszę o pomoc...







